Od 19 czerwca 2026 r. każdy sklep internetowy sprzedający konsumentom w Unii Europejskiej musi udostępnić prostą, elektroniczną funkcję odstąpienia od umowy. W sieci przyjęły się na to dwa hasła: „one-click return" i „nowe prawo zwrotów". Oba są mylące i za chwilę wyjaśnię, dlaczego. Ten tekst tłumaczy, czym naprawdę jest dyrektywa (UE) 2023/2673, co dokłada do przepisów, które już obowiązują, i kogo dotyczy. Jak wdrożyć ją krok po kroku na IdoSell, opisuję w osobnym artykule.
Formalnie dyrektywa (UE) 2023/2673 z 22 listopada 2023 r. dotyczy umów o usługi finansowe zawieranych na odległość. Porządkuje zasady sprzedaży online produktów bankowych, ubezpieczeniowych czy kredytowych i uchyla starą dyrektywę 2002/65/WE. Gdyby na tym się kończyło, zwykłego sklepu z odzieżą czy elektroniką w ogóle by nie ruszała.
Przy okazji stało się jednak coś ważniejszego dla e-commerce. Unijny ustawodawca dopisał do konsumenckiej dyrektywy 2011/83/UE nowy art. 11a, czyli funkcję odstąpienia, i nadał mu charakter horyzontalny. Motyw 37 dyrektywy mówi wprost, że obowiązek ten stosuje się nie tylko do usług finansowych, ale do wszystkich umów zawieranych na odległość objętych prawem odstąpienia. W praktyce dotyczy więc niemal każdego sklepu internetowego B2C. Założenie „sprzedaję buty, więc mnie to nie obchodzi" jest po prostu błędne.
Art. 11a nakłada na ten mechanizm kilka konkretnych wymogów:
Dochodzą do tego dwie rzeczy, o których łatwo zapomnieć. Konsument musi mieć możliwość częściowego odstąpienia, czyli wyboru pojedynczych produktów, a nie tylko całego zamówienia. Cały proces obejmuje też zakaz dark patterns: odstąpienie nie może być trudniejsze niż zakup. Zmienia się również jeden obowiązek informacyjny. Zgodnie z nowym brzmieniem art. 6 ust. 1 lit. h) trzeba poinformować konsumenta, że funkcja istnieje i gdzie ją znaleźć (aktualizacji wymaga też pouczenie o odstąpieniu z załącznika I).

Tu tkwi najczęstsze nieporozumienie. Wiele „nowości", które krążą po sieci, obowiązuje w Polsce od 2014 r. na mocy ustawy o prawach konsumenta wdrażającej dyrektywę 2011/83/UE. Poniższa tabela pokazuje, co jest stare, a co faktycznie dokłada dyrektywa 2023/2673:
| Obowiązuje już od 2014 r. (ustawa o prawach konsumenta) | Realnie nowe w dyrektywie 2023/2673 (art. 11a) |
|---|---|
| 14 dni na odstąpienie bez podania przyczyny | Obowiązkowa elektroniczna funkcja odstąpienia w interfejsie sklepu |
| Ustawowy wzór formularza odstąpienia | Osobny krok potwierdzenia zamiaru („potwierdź odstąpienie") |
| Obowiązki informacyjne o prawie odstąpienia | Potwierdzenie otrzymania na trwałym nośniku, z datą i godziną |
| Zwrot płatności w ciągu 14 dni | Możliwość częściowego odstąpienia (wybór pojedynczych produktów) |
| Zasady zwrotu kosztów odesłania | Wyraźny zakaz dark patterns i obowiązek wskazania, gdzie znaleźć funkcję |
Formularz PDF czy odstąpienie e-mailem nadal są dopuszczalne, ale jako jedyny kanał już nie wystarczą. Funkcja online staje się obowiązkowym minimum.
Przy okazji uporządkujmy pojęcia, bo blogi mieszają je nagminnie. Odstąpienie od umowy (oświadczenie woli w 14 dni, bez przyczyny) to nie to samo, co zwrot (fizyczne odesłanie towaru i pieniędzy, będące dopiero skutkiem odstąpienia) ani reklamacja (rękojmia albo gwarancja, gdy towar jest wadliwy). Dyrektywa dotyczy wyłącznie odstąpienia, dlatego przycisku nie należy nazywać „Zwrot" ani „Reklamacja".
Obowiązek dotyczy relacji z konsumentem. Dyrektywa 2011/83/UE chroni „konsumenta", a art. 11a jest przepisem konsumenckim, więc funkcja odstąpienia obowiązuje w umowach B2C zawieranych online. Czysta sprzedaż B2B, gdzie obie strony to przedsiębiorcy, a zakup ma charakter zawodowy, jest poza zakresem: nie ma tam ustawowego prawa odstąpienia, więc nie ma obowiązku przycisku.
Jest jednak pułapka, którą pomija większość poradników. W polskim prawie obowiązuje art. 7aa ustawy o prawach konsumenta, czyli tzw. „przedsiębiorca na prawach konsumenta". Osoba fizyczna prowadząca jednoosobową działalność, która kupuje coś bez związku z jej zawodowym charakterem (weryfikacja m.in. po PKD w CEIDG), korzysta z prawa odstąpienia tak jak konsument. Wniosek jest praktyczny: jeśli prowadzisz sklep mieszany B2C i B2B i sprzedajesz też jednoosobowym firmom, funkcję odstąpienia musisz udostępnić również tej grupie. Nie możesz ograniczyć jej wyłącznie do kont oznaczonych jako „konsument".

Na koniec przypomnienie: przycisk nie dotyczy umów wyłączonych z prawa odstąpienia (art. 38 u.p.k.). Chodzi m.in. o towary na indywidualne zamówienie, szybko psujące się, zapieczętowane ze względów higienicznych po otwarciu czy treści cyfrowe, których spełnianie rozpoczęto za zgodą konsumenta.
Dwie daty, które w komentarzach często zlewają się w jedną:

Polska jest spóźniona z transpozycją. Wdrożenie nie wymaga nowej ustawy, wystarczy punktowa nowelizacja ustawy o prawach konsumenta, a prace prowadzi UOKiK. Dla sklepu wniosek jest prosty: obowiązek biznesowy wiąże od 19 czerwca 2026 r., więc warto przygotować się niezależnie od tempa ustawodawcy.
W sieci krążą sprzeczne kwoty („do 4%", „do 10% obrotu"). Rozdzielmy dwa różne reżimy, bo dyrektywa 2023/2673 nie wprowadza jednej „kary za brak przycisku":
Osobno działają skutki braku informacji, mylnie przedstawiane jako „automatyczna sankcja". Jeśli nie poinformujesz konsumenta o prawie odstąpienia, termin wydłuża się do 12 miesięcy. Jeśli nie poinformujesz go o kosztach odesłania, koszty te obciążają sprzedawcę. To istniejące mechanizmy z ustawy o prawach konsumenta, a nie nowa kara za sam brak przycisku.
I jeszcze jedno częste pomylenie aktów. Obowiązek dostępności cyfrowej (WCAG 2.1) wynika z European Accessibility Act, czyli dyrektywy 2019/882 stosowanej od 28 czerwca 2025 r., a nie z dyrektywy 2023/2673. Obowiązek jest realny, ale pochodzi z innego przepisu.
Nie w części czysto B2B; funkcja odstąpienia jest wymogiem konsumenckim. Ale w sklepach mieszanych trzeba objąć nią też jednoosobowe firmy kupujące „niezawodowo" (art. 7aa u.p.k.).
Nie. To popularny skrót, ale zgodna funkcja wymaga co najmniej dwóch kroków: złożenia oświadczenia i osobnego potwierdzenia, a potem potwierdzenia otrzymania na trwałym nośniku
Nie. Dla towarów zostaje 14 dni bez podania przyczyny. Dyrektywa nie zmienia długości terminu, dodaje tylko kanał, którym konsument składa oświadczenie.
Do 19 czerwca 2026 r. Transpozycja do prawa polskiego miała nastąpić do 19 grudnia 2025 r., ale deadline zgodności sklepu to data stosowania, czyli 19 czerwca 2026 r.
Jako opcje dodatkowe tak, pozostają dopuszczalne. Jako jedyny kanał nie. Funkcja online jest obowiązkowym minimum.
Dyrektywa 2023/2673 nie wywraca prawa konsumenckiego do góry nogami. Dokłada jeden konkretny obowiązek: łatwą, elektroniczną funkcję odstąpienia od umowy, działającą według zasady „równie łatwo, jak zawarcie umowy". Reszta, czyli 14 dni, formularz i obowiązki informacyjne, obowiązuje od lat.
Jak krok po kroku wdrożyć funkcję odstąpienia w sklepie na IdoSell, przeczytasz w wpisie: Jak wdrożyć dyrektywę one click return na IdoSell?
Cześć, tu Przemek,
W godz. 9.00 - 15.00 z reguły oddzwaniam w 15 minut ^^

Przemysław Kuś z IdoMods.pl
Kliknij, podaj swój numer i oddzwonię