W tym wpisie blogowym zobaczysz, jak całkowicie za darmo zainstalować podstronę sprzedażową z okazji zbliżających się Walentynek. Podzielę się również projektem graficznym oraz pokażę, jak wygenerować taką grafikę w AI, a następnie stworzyć z niej wideo.
Dostępny jest również landing page stworzony rok temu pod starszy typ szablonów. Różni się on nieco od nowej wersji.
Na górze widać baner z call to action, np. „Kup prezent", który może kierować do węzła menu z produktami. Poniżej znajdziecie podział na prezenty do określonej kwoty – oczywiście możecie to dowolnie zmieniać. To tylko inspiracja.

Dalej mamy sekcję banerową z podziałem na to, dla kogo ma być prezent.

Możesz w tym miejscu wypromować również sprzedaż karty podarunkowej oraz zachęcić do zapisu do newslettera.

Przechodząc dalej, widać kolejną sekcję banerową, która zachęca do kliknięcia i zakupu produktów.

Na końcu są strefy rekomendacji oraz tekst dodany pod SEO.

Pierwsza wersja landing page'a oparta jest o maskę stworzoną całkiem niedawno, wykorzystuje najnowszą technologię.
Mamy tutaj slider z kategoriami. Takich sliderów możemy dodawać nieskończenie wiele, ale nie warto przesadzać, bo strona będzie się długo wczytywać.

Następnie mamy sekcję z kafelkami kategorii.

Kolejna sekcja to ramki rekomendacji. Mogą one wyświetlać produkty według ID podanych w konfiguracji landing page'a lub pobierać produkty z określonego węzła menu.

Dalej widać sekcję z banerami na wyróżniającym się tle.

A następnie dwie ramki rekomendacji.

Zgodnie z obietnicą, udostępniam również link do figmy na podstawie której programista zakodował landing page'a.
Aby wgrać landing page'a, musisz przejść do panelu, ale na początek trzeba pobrać paczkę.
Kiedy już pobierzesz landing page'a, musisz wypakować go na pulpit. Pokaże Ci się folder, w którym znajdziemy plik index.html oraz folder z grafikami, który trzeba wgrać na serwer IdoSella.
Wejdź w Moderacja → CMS → Zarządzanie plikami dla CMS.

W nowym panelu musisz wejść kolejno w: Sklep → Pliki CMS w sekcji "Zarządzanie" i wybierz „Pliki w CMS".
Następnie wybierz „Dodaj katalog". Kliknij na folder prawym przyciskiem myszy → Zmień nazwę → „Dodaj katalog"→ „Zapisz".

Katalog został utworzony. Aby dodać grafiki, wejdź do zawartości folderu, kliknij „Dodaj pliki" i przeciągnij wszystko.
Teraz będzie nam potrzebny plik index.html, ale najpierw wejdźmy w Sklep → Własne podstrony. W starym panelu opcja ta nazywa się „Własne podstrony CMS".

W tym miejscu musisz utworzyć nowy typ podstron, na którym ładują się wszystkie landing page'e. Kliknij w lewym górnym rogu „Dodaj nowy typ podstron". Automatycznie utworzy się on z kolejnym numerem: CMS1, CMS2 itd.

Kliknij „Edytuj", a następnie „Dodaj nową stronę".

Tytuł, który tutaj podasz będzie wyświetlał się w linku oraz w nagłówku strony, czyli w meta title i meta description, np. „Prezent na Walentynki". Jeśli nie chcesz co roku zmieniać linku, nie musisz dopisywać roku, wystarczy zaktualizować zawartość.
Inne ustawienia możesz zaznaczyć w następujący sposób:
Teraz wgraj swojego landing page. Otwórz plik index.html – możesz użyć darmowego Notepad++, Visual Studio Code albo zwykłego Notatnika. Skopiuj całą zawartość: Ctrl+A (zaznacz wszystko), Ctrl+C (kopiuj).
Następnie w panelu wejdź w „Edycja zaawansowana" i wklej kod. Kliknij „Dodaj tekst" i gotowe.

Przejdźmy teraz po kolei przez samą konfigurację. W załączonej instrukcji jest wyjaśnione, gdzie edytować kod, żeby podmieniać grafiki. W większości przypadków odpowiednie miejsca są oznaczone komentarzami, np. „Tutaj wklejamy slajdy".
Jeśli w poradniku masz napisane, że w danej linijce należy wkleić określony fragment, najłatwiej odnajdziesz to miejsce za pomocą Ctrl+F. Wklejasz szukany tekst i od razu widzisz, gdzie uzupełnić linki oraz grafiki.
Na ten moment skupię się na ramkach rekomendacji. Jak widać, pierwsza ramka jest ładnie oznaczona jako „Ramka rekomendacji 1". Załóżmy, że chcesz wyświetlić w niej np. pięć produktów wybranych ręcznie.

Wracam do sklepu, wybieram dowolną kategorię i pobieram ID pięciu pierwszych produktów. To po prostu kod IAI, który wyświetla się w konfiguracji produktu.

Kopiuję kod IAI i wklejam go w odpowiednie miejsce – pierwszy produkt, po przecinku drugi itd. W ten sposób te pięć produktów powinno wyświetlić się w ramce rekomendacji.

Przejdźmy do drugiej ramki rekomendacji. Załóżmy, że w tym miejscu nie chcesz podawać identyfikatorów produktów, tylko link do konkretnej kategorii. System pobierze wtedy pierwsze X produktów z danego węzła menu.
Przykładowo, chcesz wyświetlić produkty z kategorii „Gryzonie". Skopiuj identyfikator menu i wklej go w kodzie, ale zamiast products_id wpisz products_menu. To wszystko jest wyjaśnione w instrukcji – znajdziesz tam listę możliwych zmiennych.

Teraz możemy oddalić widok i zapisać zmiany. Nie klikaj „Edycja", bo usunie się część kodu i landing page przestanie działać. Używaj tylko „Edycja zaawansowana" i „Podgląd". Teraz możesz sprawdzić na stronie, czy wszystko działa jak należy.
W instrukcji jest wszystko opisane: jak edytować baner i slider na górze strony, jak edytować sekcję z kategoriami. Zostały tam przedstawione zrzuty ekranu pokazujące, do czego odnosi się dana sekcja konfiguracyjna, oraz dokładnie wskazane, które elementy w kodzie trzeba edytować.
Utwórz dedykowaną podstronę na walentynki.

Na prośbę jednego z naszych grupowiczów, przerobiliśmy aby landing page z 2024r pod starszą wersję szablonu mógł być używany na szablonach z 2026 roku i nowszych.

Przygotuj walentynkowy e-mail newsletter dla subskrybentów.

Stwórz tematyczne bannery reklamowe na stronę główną lub strony kategorii.

Zadbaj o grafiki oraz krótkie filmy na media społecznościowe

Do generowania grafik polecam narzędzie Whisk od Google. Po wejściu na stronę kliknij „Otwórz", „Utwórz narzędzie" i „Nowy projekt".
Przykładowo, chcę utworzyć grafikę dla sklepu z perfumami. Na początek wygeneruje flakonik z logiem IdoMods. Klikam „Dodaj obrazy", następnie w sekcji „Temat" wybieram „Prześlij obraz" i wgrywam logo IdoMods.

Teraz napiszę w narzędziu krótkiego prompta: "Zrób perfumy z logiem IdoMods na tle walentynkowym".
Reszty ustawień nie zmieniam i wysyłam. Jak widać, Whisk wygenerował flakonik z logiem IdoMods. Takie grafiki już można wykorzystać w kampanii marketingowej.

Potrzebuję jeszcze wersji na szarym tle, więc dodaję do prompta „na szarym tle". Nie polecam pisać „z przezroczystym tłem", bo aktualny model Whisk jeszcze nie rozumie, co to znaczy przezroczyste tło.

Do stworzenia wideo chciałbym, żeby perfumy wychodziły z walentynkowego pudełka. Piszę prompt: "Zrób pudełko walentynkowe".
Zapisuję sobie wygenerowane grafiki, które mi się podobają.
Można wygenerować również postać, np. kobietę, która aplikuje perfumy. Piszę prompta: "Kobieta z lekko odchyloną głową. Strumień perfum jest skierowany bezpośrednio na szyję. Perfumy są nakładane wyłącznie w okolice szyi".
Dlaczego opis musi być tak precyzyjny? Podczas wcześniejszych testów kobieta trzymająca perfumy psiakała je sobie bezpośrednio w twarz, a perfumy aplikuje się w okolicy szyi.

Na ekranie powinny wyświetlać się wcześniejsze próby generowania tego typu grafik oraz to jak ewoluowały w trakcie.
Co najważniejsze, gdy stworzymy grafikę, możemy kliknąć „Popraw", opisać, co chcemy zmienić, i narzędzie jeszcze raz ją przetworzy.
Teraz przejdę do ChatGPT. Wgrajmy najpierw zdjęcia, które zostały wcześniej wygenerowane przez Whisk – flakonik na tle i pudełko.
Następnie wklejamy prompt, który został podany w linku powyżej. To szablon do ChatGPT określający, w jaki sposób ma wygenerować odpowiedź. Dodatkowo piszę: "Zrób prostą animację, jak perfumy wychylają się znad pudełka prezentowego. W motywie walentynkowym. Tekst mówiony po polsku: „Podaruj zapach i chwilę przyjemności. Walentynkowy zestaw perfum."
Klikam Enter, ChatGPT analizuje te dwa obrazki i na ich podstawie oraz mojego krótkiego opisu stworzy prompta, którego będę mógł wkleić do innego narzędzia.
W międzyczasie, kiedy ChatGPT generuje mi opis do filmu, skorzystam z narzędzia Gemini – też od Google.
Flow i Gemini korzystają z tych samych modeli. W pakiecie Google mamy kilka filmów za darmo ( prawdopodobnie do trzech). We Flow możemy doładować środki, ale generalnie oba narzędzia są tej samej jakości.
Przejdę do Gemini. Wklejam opis wygenerowany wcześniej przez ChatGPT. W opcji "Narzędzia" wybieram "Twórz filmy (Veo 3.1)".

Klikam „+" → „Prześlij pliki". Przesyłam pudełko i flakonik.

Zauważyłem, że gdy dodajemy kilka obrazków, warto wgrywać je w takiej kolejności, w jakiej mają następować po sobie kolejne scenki. Dlatego najpierw wgrywamy zdjęcie z pudełkiem, a później zdjęcie flakonika. Klikamy „Wyślij".
Zrobię dokładnie to samo, ale we Flow. Nawet jeśli będziemy wgrywać tego samego prompta z tymi samymi grafikami referencyjnymi, za każdym razem otrzymamy inne wideo.
We Flow zmieniam na „Składniki do filmu", pojawi się opcja wgrywania, czyli "+"".

Następnie przesyłam zdjęcia, najpierw pudełko, a potem flakonik. Przy każdym z nich wybieram opcję "Przytnij i zapisz obraz".

Teraz wkleję dokładnie tego samego prompta, co w Gemini. Klikam „Wyślij" i czekam na efekt. W razie, gdyby wideo się nam nie podobało, możemy doprecyzować prompt.
Prosty prompt - Subject (Temat / Postać) – kto lub co jest głównym bohaterem sceny.
Action (Akcja) – co robi postać lub co się dzieje w kadrze.
Scene / Context (Scena / Kontekst) – gdzie dzieje się akcja, otoczenie.
Audio (Dźwięk) – muzyka, narracja, efekty dźwiękowe.
Camera angles (Kąty kamery) – z jakiej perspektywy pokazana jest scena.
Camera movements (Ruchy kamery) – np. najazd, panorama, zbliżenie.
Lens & optical effects (Obiektyw i efekty optyczne) – np. szeroki kąt, głębia ostrości, rozmycie.
Visual style & aesthetics (Styl wizualny i estetyka) – kolorystyka, klimat, artystyczny kierunek.
Temporal elements (Elementy czasowe) – tempo, rytm sceny, zmiany w czasie.
Zrób prostą animację jak perfumy wychylają się nad pudełkiem prezentowym. motyw walentynkowy, tekst mówiony po polsku: "Podaruj zapach i chwilę przyjemności. Walentynkowy zestaw z balsamem i perfumami. Zamów już teraz.”
Skorzystaj z gotowych promptów do modeli językowych sztucznej inteligencji. Dzięki nim uzyskasz efekt podobny jak filmy poniżej. Oczywiście prompt należy zmodyfikować, aby był dopasowany do Twojego produktu, biznesu oraz grupy docelowej.
Zwiększ ruch na stronie sklepu
Korzystając z Google Ads, Meta Ads lub innych kanałów reklamowych. Przygotowaliśmy dla Ciebie darmową strategię reklamową:
Wyprzedaż walentynkowa
Strategia Komunikacyjna:
Efektywnie wybieramy konkretne wartości rabatów - kwotowe lub procentowe - by skutecznie przyciągnąć potencjalnych klientów. Kluczowe jest, aby te rabaty były wyraźnie eksponowane zarówno w materiałach reklamowych, jak i grafikach.
Target Reklamy:
Naszym celem są osoby w związkach, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, przy czym selekcja targetu zależy od specyfiki branży oraz profilu idealnego klienta danego sklepu.
Uciekający czas do walentynek
Strategia Komunikacyjna:
Koncentrujemy się na poczuciu napiętego czasu, Reklama ma przypomnieć użytkownikom o zbliżających się walentynkach. W kreacji reklamowej zaleca się wykorzystanie elementów takich jak zegar, aby podkreślić naglącą potrzebę dokonania zakupu.
Target Reklamy:
Głównym celem są pary. Proponujemy jednak przeprowadzenie testu, polegającego na stworzeniu dwóch grup reklamowych: jednej skierowanej wyłącznie do mężczyzn lub kobiet, drugiej bez takiego ograniczenia. W zależności od wyników, skuteczniejsza kampania może stać się głównym elementem strategii.
Pakiety prezentowe
Strategia Komunikacyjna:
Skupiamy się na sprzedaży gotowych zestawów prezentowych. Informujemy klientów, że mogą nabyć kompleksowe pakiety, zamiast wybierać poszczególne produkty osobno. Strategia może być rozwinięta o opcję zapakowania prezentu dla klienta lub stworzenie konfiguratora prezentów na stronie, gdzie klient samodzielnie wybiera zawartość pakietu.
Target Reklamy:
Główną grupą docelową są osoby w pary i osoby w relacjach, ale warto również rozważyć zaangażowanych kupujących - takie pakiety z pewnością przyciągną poszukiwaczy okazji.
Stwórz strefę hotspot i specjalny landing page, aby podkreślić swoją ofertę promocyjną.

Dodaj specjalny węzeł w menu głównym, kierujący do landing page.

Ustaw POP-UP, zachęcający do przejścia na walentynkowy landing page.

Zoptymalizuj swój landing page pod SEO.
Wykorzystaj darmową analizę fraz kluczowych, przygotowaną przez IdoMods</>
Plik zawiera ponad 7000 fraz!
Wybierz produkty, które chcesz promować
Analizuj popularność i opinie o produktach, skupiając się na różnorodnym asortymencie idealnym na prezenty walentynkowe. Wyróżnij unikalne produkty, aby zapewnić konkurencyjną ofertę.
Określ, jakie zniżki zaoferujesz na wybrane produkty
Ustal atrakcyjne zniżki (procentowe, kwotowe, dodatkowe benefity) biorąc pod uwagę marżę i przyciąganie klientów. Rozważ dynamiczne zniżki wzrastające w czasie trwania promocji. Obierz jeden kierunek zniżek, aby móc zakomunikować go w treściach marketingowych np. 30% taniej na drugi produkt.
Określ budżet, przeprowadź estymację wyników
Zdefiniuj budżet na marketing i prognozuj wyniki, opierając się na danych historycznych. Monitoruj i dostosowuj strategię podczas trwania kampanii.
Zorganizuj komunikację marketingową w swoim sklepie na walentynki
Twórz przekonujące treści (banery, e-maile, posty w mediach społecznościowych) promując oferty walentynkowe i inspiracje prezentowe.
Czas trwania promocji
Zdecyduj o długości promocji (od jednego dnia do miesiąca), uwzględniając ekskluzywność oferty i możliwości logistyczne, oraz dostosowując ją do modelu biznesowego sklepu.
Stwórz unikalne promocje na walentynki
Zaproponuj ekskluzywne oferty dla lojalnych klientów, np. subskrybentów newslettera lub uczestników programu lojalnościowego.
Podkreśl promocje
Zachęć do zakupów, dodając na stronie sklepu odliczanie do walentynek. Możesz również informować o ograniczonej dostępności produktów.
Zdobądź przewagę nad konkurencją
Dostosuj wysokość rabatów do potrzeb Twojej grupy docelowej, ale zawsze zapewnij wysoką jakość obsługi klienta i łatwość zwrotów - to zwiększy szansę, że klienci będą chętnie wracać do Twojego sklepu.
Lojalizacja klientów
Zbieraj dane marketingowe podczas walentynek - pozwoli Ci to, po walentynkach, skierować komunikaty marketingowe do konsumentów i utrzymać kontakt z obecnymi klientami, np. poprzez newslettery.
Przygotuj odpowiednie stany magazynowe i logistykę
Upewnij się, że masz wystarczające zapasy i jesteś przygotowany na wzmożone zainteresowanie. Oszacuj ilość paczek do wysłania. Sprawdź czy twoi partnerzy logistyczni podołają zwiększonemu ruchowi, jeśli masz własny magazyn, upewnij się, że obsługa poradzi sobie z natężeniem pracy.
Zadbaj o serwer i przeprowadź testy
Upewnij się, że Twój serwer jest gotowy na pliki sprzedażowe. Przeprowadź testową promocję i sprawdź cały proces zakupowy, aby zapewnić klientom płynność realizacji zamówień.
Walentynkowy zestaw narzędzi od IdoMods to strategiczna inwestycja dla Twojego e-commerce. Dzięki naszym wskazówkom, analizie fraz kluczowych i dedykowanemu landing page, zapewniasz sobie solidną podstawę do zwiększenia zaangażowania i sprzedaży w tym kluczowym okresie. Wykorzystaj nasze doświadczenie i zasoby, by maksymalizować ROI Twojej kampanii walentynkowej.
Bony towarowe to sprawdzony sposób na tworzenie dobrych relacji z klientami. Z tego wpisu dowiesz się, jak krok po kroku skonfigurować aplikację do automatyzacji bonów towarowych w IdoSell. Dzięki temu rozwiązaniu bony będą generowane i wysyłane do klientów automatycznie, a oni sami będą chętniej wracać do Twojego sklepu.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej czym jest sama aplikacja, gorąco zachęcam do zapoznania się z artykułem na oficjalnym blogu IdoSell.
W IdoSell mamy kody rabatowe, vouchery (czyli bony towarowe) oraz karty podarunkowe. Z poziomu panelu możemy wygenerować bon, ręcznie umieścić go na grafice i wysłać mailem do klienta lub wydrukować i włożyć do paczki.
Żeby skrócić ten proces i nie robić wszystkiego ręcznie, powstała aplikacja do automatyzacji bonów towarowych.
Zacznijmy od instalacji aplikacji. Przechodzimy do panelu IdoSell, wchodzimy w Apps → Lista aplikacji i usług.

Następnie szukamy „Automatyzacja bonów towarowych". Możesz sobie pomóc, wpisując Ctrl+F i wyszukując frazę „Automatyzacja bonów towarowych".

Po znalezieniu aplikacji klikamy „Wypróbuj przez 30 dni". Aplikacja pojawi się wtedy w sekcji Apps → Zarządzanie subskrypcjami i aplikacjami – z tego poziomu możemy ją otworzyć i skonfigurować.

Do aplikacji można też wejść przez Moderacja → Automatyzacja bonów towarowych – ta opcja pojawi się automatycznie po instalacji.

Na pierwszym ekranie zobaczymy instrukcję, przez którą krok po kroku przejdziemy.
Pierwszym krokiem jest utworzenie kampanii bonów towarowych w systemie, a następnie podanie jej identyfikatora w aplikacji. W zależności od tego czy chcemy wysyłać bony w formie tradycyjnej, czy też wysyłać je automatycznie na maila.
W aplikacji znajdziemy link, który przekieruje nas bezpośrednio do odpowiedniej opcji w panelu.

Po kliknięciu wybieramy opcję widoczną u góry „Dodaj nowy rodzaj bonów towarowych".

Nazywamy kampanię – na przykład „Wysyłka tradycyjna". Pozostałych pól nie musimy uzupełniać, bo system będzie generował bony automatycznie.

Po zapisaniu klikamy „Edytuj" przy nowo utworzonej kampanii.

Powinien pokazać się nam identyfikator kampanii – to właśnie tutaj będą trafiać automatycznie generowane bony. Aplikacja sama wykona to, co normalnie robilibyśmy ręcznie, klikając „Dodaj jeden bon".

Jeśli chcemy wysyłać bony również online, tworzymy drugi rodzaj kampanii, na przykład „Wysyłka online" i zapisujemy zmiany. Tam również pojawi się osobny identyfikator.
Na koniec wracamy do aplikacji i uzupełniamy odpowiednie pola identyfikatorami utworzonych kampanii.
Gdy mamy już uzupełnione identyfikatory kampanii, kolejnym krokiem jest ustawienie waluty, w jakiej mają być generowane bony, oraz wskazanie adresu e-mail, z którego będą wysyłane do klientów.
Do konfiguracji potrzebujemy standardowych danych wymaganych przy wpinaniu skrzynki pocztowej do panelu IdoSell. Najłatwiej jest przejść do: Konfiguracja kont e-mail i SMS (wyszukując lupką w panelu) – z tego poziomu możemy sprawdzić, jaki adres mamy podpięty do kontaktu z klientem.

Warto też dla pewności wybrać kolejno: Konfiguracja wiadomości transakcyjnych (wyszukując lupką) → wybierz swój sklep → Klienci → Zmiana rabatu prostego w profilu klienta

i upewnić się, że maile są wysyłane z konta głównego.
Jeśli wrócimy do konfiguracji kont e-mail dla danego sklepu, zobaczymy które konto jest oznaczone jako główne – to z tego adresu wysyłane są maile transakcyjne. Właśnie tego adresu polecam użyć również w aplikacji do generowania bonów.

W aplikacji uzupełniamy:

Teraz przejdźmy przez poszczególne opcje konfiguracji.

Sklep aktywny – to podstawowy checkbox. Jeśli nie będzie zaznaczony, aplikacja nie będzie wysyłać maili, nawet jeśli jest włączona. Dopiero po zaznaczeniu tej opcji automatyzacja zacznie działać.
Automatyzacja – jeśli jeśli klient złoży zamówienie zawierające tylko bon towarowy, bez produktów fizycznych do wysłania, system automatycznie to wykryje, zmieni status na „wysłane", przeprocesuje całe zamówienie i je zamknie.
Bony wysyłać w formacie PDF? – możemy wybrać, czy bon ma być wysyłany jako PDF czy jako JPEG (grafika). Jeśli opcja jest zaznaczona, domyślnym formatem jest PDF.
Dodawaj notatkę do zamówienia – po zaznaczeniu tej opcji system będzie dodawał do zamówienia notatkę z informacjami o wykonanych operacjach: numer bonu, czy wysłano maila, czy zmieniono status zamówienia.
Statusy, na których mają być generowane bony – wszystko zależy od procesu wysyłki w naszym magazynie. Na przykład jeśli wybierzemy status „pakowane", to w momencie gdy obsługa przygotowuje dokumenty do zamówienia, wygeneruje się również PDF z bonem, który można wydrukować i dołączyć do paczki.
Statusy, na których na być wysyłany e-mail z bonami do klienta – określamy, na jakim statusie zamówienia ma zostać wysłany e-mail z bonem do klienta.
Przejdźmy teraz do zakładki "Konfigurator bonów". Znajdziemy tu kilka gotowych wzorów, na podstawie których będą generowane vouchery – wysyłane mailem do klienta lub drukowane fizycznie.

Możemy pobrać dowolny szablon i przekazać go grafikowi do edycji – dodać logo sklepu, zmienić układ pól lub usunąć te, które nie są nam potrzebne. Po edycji wystarczy kliknąć „Wybierz plik" i wgrać własny szablon. Możemy też skorzystać z jednego z domyślnych wzorów, klikając „Wybierz".

W konfiguracji bonu mamy różne pola, które będą automatycznie podstawiane w zależności od tego, co chcemy na nim umieść. Oto przykładowe dane:
Każde pole możemy włączyć lub wyłączyć, a także dostosować jego wygląd – na przykład zmienić rozmiar czcionki. Umieszczamy je we właściwym polu na voucherze, przeciągając kursorem myszki.

Wyłączyłem pole „Imię", bo nie będzie mi potrzebne. Wyłączyłem też osobne pole „Kwota", ponieważ mam już „Kwota i waluta" i nie ma sensu powielać tych informacji.
Dodałem również pola stałe, które zawsze będą widoczne na voucherze – w moim przypadku nazwa sklepu (fajnysklep.pl) oraz pole „Data ważności". Dzięki temu klient od razu widzi, kiedy bon został wystawiony i do kiedy może go wykorzystać.
Na koniec klikamy „Zapisz konfigurację".
Przechodzimy teraz do zakładki "Testy email". Wcześniej konfigurowaliśmy ustawienia serwera pocztowego – teraz czas je przetestować.
W sekcji "Email from" podajemy nazwę sklepu (w moim przypadku „Fajny sklep"), adres e-mail nadawcy. W tytule możemy używać zmiennych wymienionych poniżej. Na przykład podanie zmiennej <%= ordered %> spowoduje, że w tytule automatycznie pojawi się numer konkretnego zamówienia. U mnie tytuł wygląda tak:

Po uzupełnieniu klikamy „Zapisz konfigurację" – i tak robimy przy każdej sekcji.
Kolejny krok to przygotowanie szablonu maila, który zostanie wysłany do klienta. Ja w tym celu skorzystam z ChatGPT. Przygotowałem prostego prompta:
„Stwórz szablon maila, w którym będę wysyłał bon towarowy do klienta. Mail ma się otwierać poprawnie w każdym kliencie pocztowym oraz w każdej przeglądarce, niezależnie od ustawionego motywu użytkownika. Voucher wysyłam w PDF-ie jako załącznik."
Do prompta warto dołączyć legendę ze zmiennymi, które mamy dostępne w aplikacji – kopiujemy je wraz z przykładami i wklejamy do ChatGPT, żeby miał pełny kontekst.
To, co wygeneruje ChatGPT, wklejamy do pola szablonu i klikamy „Zapisz konfigurację".
Teraz warto przetestować, czy wszystko działa. Podajemy swój adres e-mail i klikamy „Przetestuj konfigurację SMTP/maila".

Możemy też wygenerować testowy plik PDF lub JPEG z bonem, żeby sprawdzić jego wygląd.

Jak widać, to co wcześniej konfigurowaliśmy w zakładce „Konfigurator bonów" działa prawidłowo – na bonie pojawiła się data ważności, data wystawienia i wszystkie potrzebne dane.

Mail wygenerowany przez ChatGPT też przyszedł poprawnie. W pierwszej wersji oba bony wyświetlały się jeden pod drugim bez wyraźnego podziału.

Dopisałem więc do prompta: „Jeśli używasz pętli for, wyraźnie oddziel sekcje, żeby było widać, że są to osobne bony towarowe". Po ponownym wygenerowaniu i zapisaniu konfiguracji wysłałem kolejnego testowego maila – tym razem bony są ładnie rozdzielone na osobne sekcje.

Oczywiście można jeszcze popracować nad wyglądem – dodać stopkę, nagłówek czy dopracować formatowanie.
Teraz zostało nam utworzyć produkty. Przechodzimy do zakładki "Bony". Pokażę ustawienia na przykładzie jednego z naszych klientów.
Każdy produkt-bon ma przypisany identyfikator, typ dostawy (fizyczny lub mailowy), okres ważności (na przykład 6 miesięcy) oraz kwotę (na przykład 300 zł). Takich produktów można stworzyć całkiem sporo, dla różnych wartości i form dostawy.

Od strony sklepu wygląda to tak: produkty są zgrupowane według wersji i formy dostawy. Dzięki temu klient może wybrać, czy chce otrzymać voucher mailem, czy ma być dołączony do paczki oraz konkretną wartość bonu.

Identyfikator każdego produktu jest następnie przypisany w konfiguracji aplikacji do odpowiedniej wartości w miejscu "Dodaj Nowy Bon".


Gdy mamy już skonfigurowane ustawienia serwera pocztowego, utworzone produkty przypisane do konkretnych wartości w aplikacji oraz przygotowany szablon wyglądu vouchera, czas na test.
Wykonujemy testowe zamówienie w sklepie. Powinno trafić ono do zakładki "Zamówienia" w aplikacji. Tam możemy ręcznie dodać numer zamówienia, aby system je przetworzył.

Na liście zamówień widzimy wszystkie pozycje przetworzone przez aplikację. Dla każdego zamówienia wyświetlane są m.in.:

Jeśli aplikacja już działa, a my zmienimy coś np. wyglądzie bonu, możemy kliknąć „Uruchom sprawdzenie". Dzięki temu wszystkie zamówienia, które nie zostały jeszcze obsłużone, przetworzą się ponownie.
W tym wpisie przedstawiłem, jak krok po kroku skonfigurować aplikację do automatyzacji bonów towarowych w IdoSell. Dzięki niej bony są generowane i wysyłane do klientów automatycznie.
Aplikacja dostępna jest w AppStore w panelu IdoSell. Wypróbuj ją za darmo przez 30 dni i przekonaj się, ile czasu możesz zaoszczędzić.
Integracja sklepu z zewnętrznymi narzędziami, automatyzacja procesów i synchronizacja danych z systemami magazynowymi – to wszystko zaczyna się od prawidłowo skonfigurowanego dostępu do API.
W tym wpisie pokażę Ci między innymi, gdzie znaleźć i jak dodać nowy klucz API w panelu administracyjnym IdoSell. Dzięki temu będziesz dokładnie wiedzieć, co i jak skonfigurować.
Aby nadać dostępy do API, korzystając z nowego widoku panelu, wejdź w "Ustawienia", a następnie w sekcji API wybierz "Dostęp".

Jeśli korzystasz ze starego widoku panelu, tę samą opcję znajdziesz, przechodząc kolejno do: Administracja → API → Klucze dostępowe do admin API.

Gdy wybierzesz już odpowiednią opcję menu, kliknij "Dodaj nowy klucz".

W tym miejscu musisz wybrać sposób autoryzacji, który powinien nam wskazać programista, technik, informatyk lub firma zewnętrzna, która tworzy dla nas aplikację. Dla przykładu wybieram opcję "Klucz API".

Kolejne pole to "Nazwa aplikacji". Z reguły wpisuje się tutaj po prostu nazwę integrowanej aplikacji, ale również w tej kwestii nasz technik powinien podać konkretną wartość. Ja nazwałem ją „Film do API".
Następnie musisz podać adres e-mail – technika, administratora lub firmy zewnętrznej odpowiedzialnej za integrację.

Czy klucz ma być aktywny? Zaznacz „Tak".

Pole ograniczenia hostów zostaw puste, chyba że aplikacja działa już w wersji produkcyjnej. W takim przypadku warto dodatkowo zabezpieczyć połączenie, wpisując adres IP serwera, który będzie korzystał z tego klucza API.

Pozostałe ustawienia – strefę czasową, język interfejsu panelu oraz format dat, liczb i kwot – zostaw domyślne, czyli tak, jak została skonfigurowana w panelu administracyjnym. Zmieniasz je tylko wtedy, gdy programista wskaże inaczej.

Następnie przejdź do sekcji "Dostęp do bramek API". W tym miejscu możesz wybrać te bramki, które wskaże Ci programista – wszystko zależy od tego, jakie funkcje ma obsługiwać integracja.
Na potrzeby tego przykładu zaznaczam po prostu kilka dowolnych opcji. Bramki, których nie zaznaczysz, będą miały status „Brak dostępu".

Po skonfigurowaniu wszystkich ustawień kliknij "Dodaj".
Po dodaniu klucza kliknij "Pokaż aktywne klucze".

Skopiuj wygenerowany klucz API oraz nagłówek HTTP, a następnie prześlij te dane do opiekuna, programisty lub firmy zewnętrznej odpowiedzialnej za integrację.

Nadanie dostępu do API w panelu IdoSell to zaledwie kilka kroków, ale warto wykonać je starannie. Pamiętaj, żeby zawsze konsultować ustawienia – sposób autoryzacji, nazwę aplikacji czy wybór bramek – z osobą odpowiedzialną za integrację.
Jeśli Twoja integracja działa już produkcyjnie, nie zapomnij o dodatkowym zabezpieczeniu klucza poprzez ograniczenie dostępu do konkretnego adresu IP serwera.
Masz pytania dotyczące konfiguracji API lub potrzebujesz pomocy przy integracji? Skontaktuj się z nami – chętnie pomożemy!
Pełna delegacja domeny przynosi wymierne korzyści dla Twojego biznesu. Mimo wszystko to temat, który budzi wiele pytań wśród właścicieli sklepów internetowych w IdoSell. W tym artykule wyjaśnię Ci, po co potrzebna jest pełna delegacja domeny w IdoSell oraz jak przeprowadzić migrację domeny na pełną delegację – krok po kroku, w praktyce.
Najważniejszą zaletą jest to, że IdoSell samodzielnie zarządza rekordami DNS. Jeśli zdecydujesz się na zmianę abonamentu, w wielu przypadkach zmieni się także adres IP serwera. Przy standardowej konfiguracji musisz wtedy ręcznie wejść do panelu dostawcy domeny i zaktualizować ten adres.
Podobnie wygląda sytuacja z certyfikatem SSL – jest on odświeżany co najmniej raz do roku. Bez pełnej delegacji regularnie musisz logować się do panelu dostawcy domeny i dodawać kod weryfikacyjny, który potwierdza własność domeny w systemie IdoSell. Znam przypadki, gdzie certyfikat SSL wymagał odświeżenia nawet kilka razy w roku. To bezsensowna praca, której możesz uniknąć.
Znacznie prostsze staje się podłączenie profesjonalnych klientów pocztowych, takich jak Google Workspace, Microsoft 365 czy Yahoo. Dzięki pełnej delegacji możesz skonfigurować pocztę bezpośrednio z panelu IdoSell – wystarczy kilka kliknięć.
Co więcej, nie musisz samodzielnie konfigurować rekordów SPF i MX, jeśli wysyłasz wiadomości transakcyjne do klientów przez serwer IdoSell. System automatycznie zadba o poprawną konfigurację.
Pełna delegacja daje Ci dostęp do kompleksowego wsparcia technicznego. Jeśli potrzebujesz dodać rekordy MX, TXT, SPF lub rekordy weryfikacyjne do narzędzi takich jak:
Wystarczy, że zadzwonisz do supportu IdoSell i poprosisz o pomoc w takiej konfiguracji. Pamiętaj jednak, że przy niepełnej delegacji domeny support IdoSell nie będzie w stanie Ci pomóc, ponieważ nie ma dostępu do rekordów DNS zarządzanych przez zewnętrznego dostawcy.
Pełna delegacja oznacza, że ruch kierowany jest bezpośrednio na serwery IdoSell, omijając serwery Twojego dostawcy domeny. Dzięki temu:
Użytkownik od razu trafia na właściwy serwer.
Akceleracja generowanych stron (Cache)
Bez pełnej delegacji domeny nie możesz włączyć w panelu IdoSell funkcji akceleracji generowania stron. Znajdziesz ją w: Administracja → System → Akceleracja generowania stron / Cache.

Jak to działa? Domyślnie wszystkie zasoby sklepu – w tym zdjęcia produktów – są wczytywane z głównej domeny. System IdoSell może jednak tworzyć kopie zapasowe tych zasobów na różnych serwerach w subdomenach. Dzięki temu:
Ciekawostka💡Elastyczność w delegowaniu subdomen
Na koniec ciekawostka techniczna. Zdarza się, że niektórzy dostawcy domen nie pozwalają na delegowanie subdomen na zewnętrzne serwery.
Wyobraź sobie, że chcesz stworzyć subdomenę typu specjalnaakcja.nazwasklepu.pl i podpiąć ją pod system do tworzenia landing page'y, np. Webflow. Spotkałem się z dostawcą domeny, który zwyczajnie na to nie pozwalał.
IdoSell daje Ci pełną swobodę w konfiguracjach tego typu – możesz dowolnie zarządzać subdomenami i kierować je tam, gdzie potrzebujesz.
Zanim przejdziemy do konkretnych działań, podzielmy ten poradnik na dwie ścieżki – w zależności od Twojej sytuacji.
Jeśli konfigurujesz całkowicie nową domenę, która nigdy wcześniej nie była używana, możesz pominąć część kroków związanych z przepięciem starych rekordów DNS.
W tym przypadku musimy sprawdzić, jakie rekordy posiadamy. Masz do wyboru dwa sposoby.
Musisz wejść do swojego usługodawcy domeny i znaleźć moduł "Zarządzanie rekordami DNS" lub "Zarządzanie strefą DNS". U każdego dostawcy nazwa może się nieco różnić. W moim przypadku to po prostu "Strefy DNS". Są tu dodane różne rekordy TXT z weryfikacją Facebooka, Google'a, systemu e-mail marketing automation, systemu sprzedaży (np. Eureka w Czechach) i subdomeną kalendarza Google.

Z czasem w strefie DNS gromadzi się wiele rekordów. Niektóre mogą być reliktem przeszłości – dodawane były lata temu i dziś nie są już potrzebne. Inne natomiast wciąż pełnią istotną funkcję. W takim przypadku trzeba przenieść je na IdoSell, możesz:
Możesz użyć zewnętrznych narzędzi do analizy rekordów DNS. Wejdź na toolbox.googleapps.com. Wpisz swoją domenę i zobaczysz pełną listę rekordów, np. rekord A (kierujący na serwer IdoSell), CNAME, TXT.

Osobiście rzadko korzystam z tego narzędzia – interfejs nie jest zbyt intuicyjny.
Polecam narzędzie mxtoolbox. Musisz wpisać nazwę swojej domeny i nacisnąć "TXT Lookup".

Wyświetlą się wszystkie dodane rekordy TXT.

Te wyniki powinny zgadzać się z tym, co widzisz w panelu dostawcy domeny.
Zanim zaczniesz przenosić rekordy DNS, musisz dodać domenę w systemie IdoSell. W tym celu musisz:



Uwaga: Proces może potrwać od kilku sekund do kilku minut – bądź cierpliwy i poczekaj, aż system zakończy konfigurację.
Po zakończeniu od razu zobaczysz panel z możliwością konfigurowania rekordów DNS. Możesz teraz przystąpić do przenoszenia swoich rekordów.
Po dodaniu domeny czas na przeniesienie rekordów DNS. Pokażę Ci to na konkretnych przykładach.
Dodawanie rekordów TXT (np. weryfikacja Google)


Dodawanie rekordów CNAME (np. kalendarz Google)

Ważna uwaga: IdoSell automatycznie dodaje domenę główną do subdomeny, więc wystarczy wpisać sam początek (np. "calender"). System nie pozwoli Ci na pomyłkę – nie ma ryzyka, że przypadkowo wpiszesz pełną ścieżkę typu "kalendarz.erykjakubik.pl".
Dzięki tej konfiguracji wpisanie adresu calender.erykjakubik.pl w przeglądarce załaduje zawartość strony ghs.google.com.
Ustawianie domeny/serweru pocztowego
Bez poprawnej konfiguracji poczty nie będziesz mógł wysyłać maili z domeny sklepu. Po pełnej delegacji domeny musisz zezwolić na wysyłkę maili z Twojego serwera.
Jeśli korzystasz z Google Workspace, proces jest stosunkowo prosty:

Uwaga: Przy konfiguracji serwera pocztowego zmiany często nie zapisują się za pierwszym razem. Właśnie dlatego, na wszelki wypadek, musisz skopiować wszystkie wprowadzone wartości, a następnie ponownie zapisać zmiany.
Po poprawnym zapisaniu konfiguracji domyślnie zezwalasz na wysyłanie maili ze swojej domeny jako serwer IdoSell i Gmail. Jeśli chcesz wysyłać maile także ze starego serwera pocztowego (np. MyDevil, home.pl lub innego dostawcy hostingu), musisz:

Po skonfigurowaniu wszystkich rekordów w panelu IdoSell zobaczysz status "Oczekuje na weryfikację".

To normalne – system czeka, aż zaktualizujesz rekordy DNS u dotychczasowego dostawcy domeny. W tym celu musisz:
Przykład dodawania rekordu:

Powtórz operację dla drugiego rekordu (dns2.iaisystem.com). Po zapisaniu zmian oba rekordy powinny pojawić się na liście.
Po zapisaniu nowych rekordów DNS Twój sklep tymczasowo przestanie działać. Dlatego zalecam przeprowadzenie migracji około godziny 20:00-21:00, aby jak najmniej użytkowników zauważyło błąd wyświetlania strony. Teoretycznie propagacja rekordów DNS może trwać 24-48 godzin. W praktyce jednak najczęściej zajmuje to od kilku do kilkunastu godzin.
Po propagacji rekordów DNS status w panelu IdoSell powinien zmienić się z "Oczekuje na weryfikację" na "OK".

Jeśli po kilkunastu godzinach status się nie zmienia, zadzwoń do supportu IdoSell – zespół może przeprowadzić weryfikację ręcznie. System automatycznie odświeża statusy co kilka godzin. Wcześniej odświeżanie następowało tylko w nocy, teraz dzieje się to także w ciągu dnia.
Na sam koniec pozostał ostatni, kluczowy krok – ustawienie domeny głównej sklepu. W związku z tym:


Po co Ci ta konfiguracja?
Jeżeli przykładowo wejdziesz na domenę techniczną automatycznie przekieruje Cię na domenę główną. Możemy mieć kilka domen dodanych do naszego sklepu, gdzie użytkownik zawsze będzie kierowany pod jeden adres.
Jeśli po 24 godzinach od zakończenia propagacji DNS certyfikat SSL nadal się nie wygenerował, nie czekaj kolejnych 2-3 dni. Zadzwoń do supportu IdoSell – otrzymasz tam profesjonalną pomoc.
Pamiętaj, że bez aktywnego certyfikatu SSL przeglądarka będzie wyświetlać ostrzeżenie o niezabezpieczonej stronie. Dlatego warto szybko zareagować i poprosić o pomoc.
Jeśli prowadzisz sklep w IdoSell i jeszcze nie korzystasz z pełnej delegacji domeny – warto to zmienić. W zamian za jednorazową migrację zyskujesz pełną automatyzację zarządzania infrastrukturą techniczną, wsparcie supportu i lepszą wydajność sklepu. Dzięki temu możesz zaoszczędzić czas oraz wyeliminować ryzyko występowania problemów technicznych. Pełna delegacja domeny to jedna z najlepszych decyzji, jaką możesz podjąć dla swojego sklepu w IdoSell.
Chcesz wiedzieć, jak używać i konfigurować prostą wyszukiwarkę w panelu IdoSell? Przedstawię najczęściej stosowaną konfigurację, omówię pracę z listą produktów oraz pokażę przydatne skróty wyszukiwania. Zaprezentuje także kilka praktycznych zastosowań wyszukiwarki w panelu IdoSell, które ułatwią Ci pracę.
Do wyszukiwarki produktów w IdoSell wchodzimy przez zakładkę "Towary", a następnie wybieramy opcję "Wyszukiwarka towarów".

Standardowy widok wyszukiwarki zawiera kilka podstawowych filtrów, takich jak: kod IAI, kod towaru (lub jego część), typ towaru oraz kategoria towaru w panelu.

Do wyszukiwarki zaawansowanej przechodzimy klikając opcję "Wyszukiwarka zaawansowana", która znajduje się w lewym górnym rogu wyszukiwarki towarów.

Wszystkie opcje dostępne w wyszukiwarce zaawansowanej możemy wyciągnąć do wyszukiwarki prostej (wchodzimy do niej przez Towary → Wyszukiwarka towarów).
Aby to zrobić, będąc w wyszukiwarce towarów, klikamy ikonę "Ustawienia", która znajduje się w prawym górnym rogu.

Wtedy możemy dodać wybrane elementy – wystarczy je przeciągnąć z prawej strony na lewą.

Poniżej znajdziemy dodatkowo dwie przydatne opcje: "Zapisane kryteria wyszukiwania" oraz "Domyślnie wczytywany widok".

Przeanalizowałem ustawienia wyszukiwarki w panelach naszych klientów i zebrałem te filtry, z których użytkownicy IdoSell korzystają najczęściej (patrz screen wyżej). Tak prezentuje się wygląd po wybraniu opcji "Szukaj towarów".

Mamy tutaj wyciągnięte wszystkie przydatne opcje. Na przykład możemy wyszukiwać towary według daty – w zależności od tego, kiedy produkt był ostatnio modyfikowany, kiedy nastąpiła ostatnia zmiana stanu magazynowego lub kiedy zmieniła się jego cena.
Oczywiście każdy sklep powinien dostosować te ustawienia do swoich potrzeb. Chcę jedynie pokazać, że istnieje możliwość dodawania wybranych opcji, które są dostępne w wyszukiwarce towarów.
Teraz, gdy mamy już skonfigurowaną prostą wyszukiwarkę, przejdźmy do wyników wyszukiwania. Klikając Szukaj – zostaniesz przekierowany do listy wszystkich produktów.

Zacznijmy od możliwości zapisywania kryteriów wyszukiwania. To, co pokazywałem wcześniej w ustawieniach prostej wyszukiwarki, możemy zapisać jako gotowe kombinacje filtrów z wyszukiwarki zaawansowanej. Dzięki temu mamy możliwość, np. szybko wykryć wszystkie towary gratisowe bez stanu magazynowego, które są widoczne dla klientów w sklepie.

W takim przypadku ustawiamy odpowiednie filtry i klikamy Szukaj. Załóżmy, że chcemy, aby pracownik sprawdzał takie produkty raz w miesiącu.
Klikamy wtedy "Zapisz kryteria wyszukiwania" i nadajemy nazwę: "Towary gratisowe bez stanu – widoczne na sklepie". Po kliknięciu Zapisz i odświeżeniu strony, zapisane kryterium pojawi się na liście.

Do zapisanych wyszukiwań możemy wrócić w każdej chwili, przechodząc przez Towary → Wyszukiwarka towarów i wybierając odpowiednią pozycję z listy zapisanych kryteriów.
Gdy mamy już zapisane kryterium wyszukiwania, możemy stworzyć do niego wygodny skrót.
Załóżmy, że chcemy mieć skrót na pulpicie. W takim przypadku przeciągamy link zapisanego kryterium na pulpit, zmieniamy jego nazwę (np. na "Kryterium1"). Po kliknięciu w ikonę zostaniemy automatycznie przekierowani do tego wyszukiwania.
Możemy również wejść w zakładkę "Ulubione" i kliknąć "Dodaj bieżącą stronę". Nadajemy nazwę, na przykład "Kryterium". Od tej pory po wejściu w "Ulubione" ta opcja będzie się wyświetlać, dzięki czemu łatwo i szybko przejdziemy do najczęściej używanego wyszukiwania.

Idąc tym samym tropem, możemy oznaczyć link wybranego kryterium jako zakładkę w przeglądarce – wtedy pojawi się w pasku zakładek dla jeszcze szybszego dostępu.
Nie mamy bezpośredniej opcji szybkiego przejścia do wyszukiwarki zaawansowanej – zawsze trzeba klikać Wyszukiwarka towarów, a potem Wyszukiwarka zaawansowana. Możemy to uprościć, dodając sobie do ulubionych bezpośredni link do wyszukiwarki zaawansowanej. W ten sposób mamy ją dostępną pod ręką jednym kliknięciem.
Oprócz filtrowania w głównej wyszukiwarce, możemy dodatkowo przefiltrować produkty, które już zostały wyświetlone na liście wyników.
Załóżmy, że chcemy zobaczyć wszystkie towary marki 8in1. Wpisujemy nazwę w pole wyszukiwania (lupka widoczna w prawym górnym rogu) i klikamy "Wyszukaj".

Dzięki temu możemy zobaczyć listę produktów, których producentem lub marką jest 8in1.

Możemy dowolnie przestawiać kolumny z listą produktów – wystarczy je złapać kursorem i przeciągnąć w lewo lub w prawo. Takie ustawienie zapisuje się automatycznie.
Możemy również stworzyć własny widok listy produktów. Mamy do dyspozycji opcję "Wybierz widok".
Załóżmy, że zaczynamy od widoku "Standardowy", który jest domyślnie ustawiony w IdoSell. Chcielibyśmy dodać jeszcze kilka kolumn: kod producenta, marka, menu.


W tabeli sprawdzamy czy każdy produkt posiada kod producenta, markę, menu oraz, czy jest ukryty na stronie przed klientami.

Taki widok przydaje się, gdy zespół skupia się na uzupełnieniu konkretnych elementów w produktach – jak widać na liście, produkty są przypisane do różnych węzłów menu.
Nie chcielibyśmy za każdym razem ustawiać tego widoku ręcznie, gdy pracownik lub my sami będziemy uzupełniać listę produktów. Dlatego klikamy "Konfiguracja widoku" i używając opcji "Dodaj widok", nadajemy mu nazwę, np.: "Uzupełnij: menu, marka, kod producenta".

Po kliknięciu "Dodaj widok" automatycznie pojawia się na liście dostępnych widoków.
Załóżmy, że chcielibyśmy, aby widok "Uzupełnij: menu, marka, kod producenta" ładował się jako pierwszy
W takim przypadku wracamy do wyszukiwarki. Klikamy "Wyszukiwarka zaawansowana", a następnie wybieramy "Ustawienia" w prawym górnym rogu.
W opcji "Domyślnie wczytywany widok" zmieniamy na "Uzupełnij: menu, marka, kod producenta". Następnie klikamy "Zmień".

Teraz po przejściu do wyszukiwarki towarów, automatycznie załaduje się widok, który wybraliśmy w konfiguracji.
Możemy edytować poszczególne elementy bez konieczności wchodzenia na kartę towaru. Załóżmy, że sprawdzamy, czy wszystkie marki są prawidłowo przypisane – robimy to bezpośrednio z poziomu listy towarów. Wystarczy kliknąć na markę i ją zmienić. Podobnie jest z kodem producenta – klikamy i edytujemy.

Nie da się przypisywać ani dodawać węzłów menu bezpośrednio z listy towarów, ale możemy zmienić ich priorytet. W ten sposób określamy, w jakiej kolejności dany produkt będzie wyświetlał się w konkretnym węźle menu.
Przechodząc kolejno do: Wyszukiwarka zaawansowana - Ustawienia, na samym dole znajdziesz opcję: "Zapisane kryteria wyszukiwania". W tym miejscu możemy usuwać wcześniej zapisane kryteria.

Warto wiedzieć, że z poziomu listy produktów nie ma możliwości usuwania zapisanych kryteriów. Możemy to zrobić z poziomu ustawień wyszukiwarki produktów.
W niniejszym wpisie omówiłem, jak sprawnie używać prostej wyszukiwarki w panelu IdoSell – filtrować produkty, tworzyć własne widoki, zapisywać kryteria wyszukiwania oraz tworzyć do nich wygodne skróty.
Pamiętaj, że dobrze skonfigurowana wyszukiwarka to ogromna oszczędność czasu w codziennej pracy. Raz poprawnie ustawione widoki i zapisane kryteria sprawią, że kontrola produktów i ich masowa edycja, będą przebiegać znacznie szybciej i przyjemniej.
Przekierowania URL to jeden z tych elementów e-commerce, o których rzadko myślimy na co dzień – aż do momentu, gdy coś przestaje działać. IdoSell daje Ci pełną kontrolę nad przekierowaniami. W tym artykule opowiem o najczęstszych problemach oraz przedstawię kilka ciekawostek związanych z przekierowaniami węzłów menu, produktów i wydelegowania katalogu na zewnętrzny serwer.
Przekierowanie przenosi użytkownika z adresu A na adres B. Przykładowo – gdy wejdzie on na adres.pl/test, system automatycznie przekieruje go na adres.pl/twoja-specjalna-promocja.
Choć istnieje kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt typów przekierowań, w praktyce najczęściej korzystamy z dwóch: 301 i 302. Czym się różnią?
Przejdźmy zatem do panelu administracyjnego. Wybieramy kolejno: Administracja → System → Zarządzanie domenami SSL, przekierowaniami i usługami systemowymi. Następnie klikamy w opcję Przekierowania i otwieranie stron w ramce.

Następnie klikamy w opcję Przekierowania i otwieranie stron w ramce.

Stworzyłem przykładowe przekierowanie, które po wpisaniu adresu polzoo.pl/sub przenosi użytkownika na mój kanał YouTube. Pokażę to krok po kroku.
Tworzę teraz testowe przekierowanie. W polu adresu wpisuję sub1, a jako cel podaję link do kanału YouTube. Wybieram typ przekierowania 301 i klikam Zapisz.

Teraz po wejściu na adres polzoo.pl/sub1 użytkownik zostanie automatycznie przekierowany na kanał YouTube.
Możemy także przekierowywać użytkowników na adresy wewnątrz sklepu. Załóżmy, że chcę, aby adres /rybki kierował na kategorię „Pokarm dla rybek". Wybieram odpowiednią kategorię z listy, klikam Zapisz, i teraz po wpisaniu /rybki użytkownik zostanie przekierowany na tę kategorię.

Zwróćmy uwagę na pewien problem. Jeśli mamy już dodane przekierowanie i stworzymy kolejne – na przykład z adresu /ryba na adres /rybki, który już wcześniej przekierowuje na kategorię – powstanie pętla przekierowań.
Co to oznacza w praktyce? Gdy wejdziemy na adres /ryba, zostaniemy wprawdzie prawidłowo przekierowani do docelowej kategorii, ale przejdziemy przez dwa przekierowania zamiast jednego. Możemy to sprawdzić przy pomocy narzędzia do analizy przekierowań, na przykład httpstatus.io
Specjaliści SEO zdecydowanie odradzają tworzenie takich pętli przekierowań, w których użytkownik jest przenoszony z adresu A na adres B, a następnie na adres C i tak dalej. Jak widać w narzędziu – zostaliśmy przekierowani najpierw z /ryba na /rybki, a dopiero potem z /rybki na docelową kategorię.

Takiej sytuacji powinniśmy unikać – zawsze lepiej przekierować bezpośrednio do końcowego adresu.
W ustawieniach możemy określić, jak mamy traktować wielkości liter. Przykładowo – jeśli wpiszę /TESTX, nie uda się stworzyć identycznego przekierowania.

Jednak gdy wyłączę opcję rozróżniania wielkości liter, będę mógł wykonać takie same przekierowanie.

Tworzę przekierowanie z TESTX na test1.

W tym przypadku system pozwolił na utworzenie przekierowania. Ja jednak zalecam ustawienie opcji Identyczne, żeby nie musieć się zastanawiać, czy adres jest pisany wielkimi czy małymi literami.

Ważna cecha tego modułu: jest on wrażliwy na wszystkie możliwe końcówki. Na przykład – stworzyłem przekierowanie z /sub na mój kanał YouTube. Teraz, jeśli wpiszę w przeglądarce adres sklepu polzoo/sub i cokolwiek, to nadal zostanę prawidłowo przekierowany na kanał YouTube.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Jeśli spróbuję teraz utworzyć przekierowanie na adres, który już jest przekierowany – na przykład z test1 na test2 – system wyświetli błąd: „Nie można zapisać przekierowania, które wskazuje na inne przekierowanie: /test1".

Oznacza to, że IdoSell automatycznie dba o to, aby nie tworzyć pętli przekierowań.
W tym miejscu mamy również możliwość importowania i eksportowania przekierowań w formacie CSV. Jest to szczególnie przydatne, gdy musimy skonfigurować setki przekierowań zleconych przez agencję SEO lub specjalistę SEO.

Klikamy Eksport przekierowań do CSV. Warto wcześniej dodać kilka przykładowych przekierowań, aby mieć gotowy wzór do pracy. Otwieramy pobrany plik – ja polecam program LibreOffice Calc. Przy otwieraniu wybieramy separator – w tym przypadku jest to średnik. Po jego wybraniu dane ułożą się w czytelne kolumny.

Zasada dodawania i usuwania przekierowań w pliku CSV jest taka sama, jak w panelu administracyjnym. Jedyna różnica: gdy chcemy usunąć przekierowanie, w odpowiedniej kolumnie wpisujemy delete.

Dla przykładu – usunę teraz wszystkie przekierowania, które wcześniej stworzyłem. Zapisuję plik – klikam Zapisz jako, wybieram pulpit, nadaję nazwę (np. „przekierowania1") i używam formatu CSV.
Teraz wracam do panelu i klikam Import przekierowań. Wybieram plik, który przed chwilą utworzyłem, i klikam Zaimportuj. System informuje mnie, że: dodano 0 przekierowań, zmodyfikowano 0 przekierowań, a usunięto 10. Dokładnie tego oczekiwałem.

Przejdźmy teraz do modułu węzłów menu: Asortyment → Menu i strony opisowe w masce.

Załóżmy, że chcemy stworzyć kategorię, po kliknięciu której użytkownik zostanie przekierowany na inną kategorię. Przykładowo – tworzymy węzeł "Zabawki dla pieska", ale chcemy, aby kierował on użytkownika do kategorii "Zabawki dla psów".
Mając już utworzony węzeł menu, wchodzimy w jego Ustawienia ogólne i zaznaczamy opcję "Ten element w menu jest linkiem do podanego adresu URL". Tutaj wklejamy końcówkę docelowego adresu. Po zapisaniu i przejściu na stronę sklepu użytkownik zostanie automatycznie przekierowany do wskazanej kategorii.

W ten sposób trafiamy do kategorii "Zabawki dla psów", mimo że klikamy w kategorię "Zabawki dla pieska".
Możemy również nadawać indywidualne linki dla poszczególnych kategorii. Przechodzimy do Ustawień SEO.

W sekcji Adres URL wybieramy opcję "Użyj podanego poniżej, innego niż wygenerowany automatycznie". Dla przykładu – chcę, aby kategoria, którą właśnie stworzyłem, miała nazwę specjalna-akcja. Klikam Zapisz.

Po zapisaniu, gdy wejdę w utworzony węzeł menu "Karma dla pieska", link zmienił się na specjalna-akcja.

Jeśli zmienię link ponownie – na przykład na specjalna-akcja-2 – system automatycznie tworzy historię poprzednich adresów tej kategorii.

Po wejściu nawet na starszy link zostanę prawidłowo przekierowany na specjalna-akcja-2. Najnowszy adres jest tym głównym, a poprzednie automatycznie stają się przekierowaniami prowadzącymi do aktualnego URL.
Przydatna wskazówka: Aby go zobaczyć oryginalny link, kliknij "Wygeneruj automatycznie" – wtedy przywraca się wcześniejszy adres.

Osobiście preferuję takie podejście: przed podaniem indywidualnego linku kopiuję końcówkę automatycznie wygenerowanego adresu, wklejam ją w pole, klikam Zapisz.

Później zmieniam na docelowy adres, na przykład specjalna-akcja.

Po zapisaniu widać zarówno aktualny link, jak i ten oryginalny w historii – dzięki temu nie trzeba przeklikiwać się po panelu, tracąc całą historię przekierowań.

Wchodzimy w Edycję produktu → Marketing i SEO. Tutaj mamy możliwość wskazania innego linku do produktu, niż oryginalnie wygenerowanego przez IdoSell.

Dla przykładu – chciałbym, żeby adres brzmiał specjalny-link-do-produktu-1. Klikam Zapisz zmiany.

Teraz po wejściu na ten produkt głównym adresem będzie ten właśnie link. Nie zobaczymy już adresu domyślnie generowanego przez IdoSell.

W tym przypadku, ponownie nie widać widocznej historii linków. Można rozwiązać ten problem w taki sam sposób, jak przy węzłach menu.
Ciekawostka: Możemy wejść na produkt nie tylko poprzez adres generowany przez IdoSell lub ten, który sami wskażemy. Przykładowo - wpisujemy dowolny adres:

Wchodzimy na dany produkt podając wyłącznie jego ID. Przykładowo – 17525.

Możemy wpisać w przeglądarce ID i zawsze zostaniemy przekierowani na dany produkt.

Taka opcja szczególnie przydatna, gdy pracujemy w obsłudze sklepu. Kiedy klient poda nam ID produktu, nie musimy korzystać z wyszukiwarki w panelu – wystarczy wpisać w przeglądarce ID.
Jeśli chodzi o aktualności i blogi, możemy nadawać indywidualne linki według tej samej zasady, co w przypadku węzłów menu i produktów. Historia przekierowań do danego wpisu również funkcjonuje identycznie.
Skoro już omówiliśmy, jak działają przekierowania i linki na produktach, w blogu, aktualnościach i węzłach menu, pewnie zastanawiacie się, dlaczego nie zrobiłem tego przez moduł przekierowań w IdoSell.
Otóż nie da się utworzyć przekierowania, gdy produkt lub węzeł menu jest widoczny dla użytkownika – jest to domyślnie zablokowane przez system IdoSell.
Da się obejść to ograniczenie poprzez dodanie kodu JavaScript na kartę towaru. Możemy napisać do ChatGPT i poprosić o wygenerowanie gotowego fragmentu kodu, który wystarczy wkleić we właściwej sekcji.
Wchodzimy w Marketing i SEO i wybieramy opcję JavaScript wyświetlany w karcie towaru.

Po włączeniu pojawia się pole Edytuj script. Tam wklejamy kod w stylu:
javascript
window.location.href = "adres-docelowy";Code language: JavaScript (javascript)
ChatGPT wygeneruje nam gotowy kod – nie musicie znać go na pamięć. W miejscu "adres-docelowy" podajemy URL, na który chcemy przekierować użytkownika.
Gdy użytkownik wejdzie na produkt, JavaScript uruchomi się dopiero po zakończeniu ładowania – najpierw załaduje się jedna strona, a potem kolejna.
Możemy obejść ten proces poprzez stworzenie dedykowanego dodatku HTML lub modyfikację szablonu sklepu. Tam umieścimy kod JavaScript, który "wyłapie" zamiar przejścia na dany adres i podmieni go w locie, jeszcze przed załadowaniem strony.
Przekierowania możemy również konfigurować w ustawieniach języków - głównie wtedy, gdy prowadzimy sklep wielojęzyczny lub obsługujemy kilka oddzielnych sklepów na różnych domenach. W tym celu wchodzimy kolejno na: Administracja - Magazyn i logistyka - Płatności i waluty - Konfiguracja języków.

Następnie wybieramy opcję Konfiguracja języków dla strony.

Na przykład – możemy ustawić, że jeśli użytkownik ma przeglądarkę ustawioną na język angielski i pochodzi z Wielkiej Brytanii, zostanie automatycznie przekierowany na sklep polzoo.co.uk – czyli na brytyjską wersję sklepu.
Przedstawię teraz kilka ciekawostek, które są powiązane z przekierowaniami, ale bardziej odnoszą się już do optymalizacji SEO. Warto jednak o nich wspomnieć.
Gdy przejdziemy do: Asortyment → Działanie sklepu → Lista towarów, zobaczymy domyślne ustawienia IdoSell dla listy produktów.

Zjeżdżając na sam dół sekcji Lista towarów, znajdziemy opcję Wywołanie po strony paginacji listy towarów. Domyślnie jest tam ustawione "Kod 404 (bez przekierowania)".

Co to oznacza w praktyce? Załóżmy, że przeglądałem sklep i dotarłem już do drugiej strony listy produktów. Wysyłam żonie link: "Hej, zobacz te produkty, może coś sobie wybierzesz". Tymczasem sklep usunął tyle produktów, że została tylko jedna strona z wynikami.
Zasymuluję to na przykładzie. Przypuśćmy, że było 10 stron – wpiszę numer strony 11, czyli /page/10.

Nieważne, jaki numer strony wpiszę – użytkownik i tak zostanie przekierowany na stronę pierwszą.

Domyślnie w IdoSell jest ustawiony "Kod 404", co oznacza, że system wyświetli błąd. Pozostawienie tego domyślnego ustawienia spowoduje, że po wpisaniu adresu użytkownik zobaczy komunikat o błędzie 404.

Chyba nie chcemy, żeby użytkownik nie mógł wejść na naszą listę produktów, prawda?
Przechodzimy do: Asortyment → Działanie sklepu i SEO → Optymalizacja do wyszukiwarek

Następnie wybieramy sekcję Zachowanie dla towarów usuniętych i ukrytych na stronie przed klientami.

Domyślnie mamy tu ustawiony błąd 404. Oznacza to, że jeśli usuniemy jakiś produkt lub ukryjemy go przed klientami, system wyświetli błąd 404.

Lepszym rozwiązaniem jest ustawienie przekierowania na węzeł menu, który jest lub był przypisany do danego produktu. Dzięki temu nie tracimy ruchu, nawet jeśli link do produktu jest już zaindeksowany w Google.

Oczywiście takie sytuacje powinno się rozwiązywać indywidualnie, tworząc dedykowane przekierowania, ale to ustawienie stanowi dobre zabezpieczenie na wypadek przypadkowych usunięć.
Przekierowania możesz również tworzyć w Cloudflare. Po podpięciu domeny do tego narzędzia masz do dyspozycji pięć darmowych przekierowań.
Jest to kolejne obejście problemu, o którym wspomniałem wcześniej – gdy chcemy zrobić przekierowanie na widocznym produkcie i musielibyśmy używać kodu JavaScript. Jeśli mamy domenę podpiętą do Cloudflare, możemy tam zarządzać przekierowaniami, które będą nadrzędne nad ustawieniami IdoSell.
Należy jednak pamiętać, że limit darmowych przekierowań to tylko pięć sztuk. Ponadto IdoSell i tak dba o bezpieczeństwo naszych sklepów, więc rzadko spotyka się, żeby ktoś korzystał z Cloudflare w tym celu.
Na sam koniec – bonus. W IdoSell nie ma możliwości samodzielnego przekierowania katalogu na zewnętrzny serwer. Załóżmy, że chcemy prowadzić bloga na indywidualnym rozwiązaniu napisanym przez nas, a nie korzystać z bloga wbudowanego w IdoSell.
Jedyną opcją, którą możemy skonfigurować samodzielnie, jest przekierowanie subdomeny na zewnętrzny serwer. Specjaliści SEO wskazują, że subdomeny są traktowane przez wyszukiwarki jak osobne domeny. W związku z tym rekomendują przekierowanie subkatalogu.
Dla przykładu – w sklepie ZooArt katalog /blog jest podpięty pod całkowicie inny serwer. To nie jest już blog postawiony na IdoSell, tylko indywidualnie stworzony na silniku dedykowanym do prowadzenia blogów.
Aby to zrobić, trzeba napisać do supportu IdoSell z prośbą o skonfigurowanie przekierowania zwrotnego (reverse proxy). Support wykona takie przekierowanie za nas.
Prawidłowo skonfigurowane przekierowania chronią Twoje pozycje w Google i pomagają utrzymać ruch na stronie nawet po zmianach w strukturze sklepu. Pamiętaj: w większości przypadków wybieraj przekierowanie 301, unikaj łańcuchów i pętli przekierowań, a przy większych zmianach planuj z wyprzedzeniem. Jeśli potrzebujesz zaawansowanych rozwiązań, takich jak wydelegowanie katalogów na zewnętrzne serwery – skontaktuj się z supportem IdoSell.
Używasz tagów UTM do śledzenia banerów i linków w swoim sklepie IdoSell? To może kosztować Cię tysiące złotych! Istnieje jednak sposób na to, aby mieć pełny wgląd w skuteczność działania kampanii wewnętrznych bez rujnowania analityki. Nie musisz zgadywać, które promocje działają. W tym artykule pokażę Ci krok po kroku, na czym polega tagowanie wewnętrzne i jak je prawidłowo wdrażać w IdoSell oraz innych platformach, zachowując prawdziwe źródła ruchu i zyskując pełen wgląd w to, co rzeczywiście działa na Twojej stronie.
Prowadzisz sklep internetowy w IdoSell i chcesz wiedzieć, które banery, linki promocyjne czy kampanie wewnętrzne rzeczywiście przekładają się na sprzedaż? To naturalne. Problem w tym, że większość osób popełnia tutaj jeden fundamentalny błąd - używa standardowych tagów UTM. Skutek? Całkowite zaburzenie danych o źródłach ruchu i fałszywe wyniki analityki.
Wyobraź sobie sytuację: klient wchodzi do Twojego sklepu z Google, przegląda produkty, klika w baner promocyjny otagowany standardowymi UTM, a następnie dokonuje zakupu. Google Analytics przypisuje konwersję do banera, a nie do Google. Myślisz, że banery świetnie działają, a płatna reklama nie. W rezultacie tracisz kluczowe informacje o tym, które kanały pozyskiwania naprawdę generują sprzedaż.
Tagowanie wewnętrzne pozwala Ci:
UTM to parametry, umożliwiające tagowanie linków tak, aby Google Analytics mógł je pogrupować w raportach. Składają się z pięciu podstawowych elementów:
Przykład otagowanego linku, gdy jest używany w kampanii Google Ads i kieruje ruch z zewnątrz na Twoją stronę:
https://twojsklep.idosell.com/produkt?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=promocja-swiateczna
Bez UTM analityka internetowa byłaby praktycznie niemożliwa - nie wiedzielibyśmy wtedy, które kampanie lub kanały marketingowe naprawdę generują konwersje. Parametry te działają jak etykiety - gdy ktoś kliknie w otagowany link, Google Analytics automatycznie przypisuje go do odpowiedniej kategorii w raportach. Dzięki temu możesz łatwo porównać skuteczność różnych źródeł ruchu. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy używasz ich w niewłaściwy sposób.
Więcej na ten temat opisał Damian Rams w swoim artykule. Warto również zapoznać się z oficjalnym generatorem linków z tagami UTM.
Właściwe tagowanie wewnętrzne w IdoSell pozwoli Ci:
Problem polega na tym, że umieszczenie parametrów UTM w linku powoduje, że nadpisują one w Google Analytics źródło wizyty. To oznacza, że używanie ich do linków wewnętrznych to poważny błąd analityczny.
Przykład błędnego podejścia:
https://twojsklep.idosell.com/promocja?utm_source=promocja-zimowa&utm_medium=baner
Takie tagowanie niesie za sobą negatywne skutki, a mianowcie:
Gdy klient wejdzie z Google na Twoją stronę, a następnie kliknie w niepoprawnie otagowany baner, Google Analytics "zapomni", że dana osoba pierwotnie przyszła z Google i przypisze całą sesję do źródła "baner". W rezultacie tracisz cenne informacje o tym, które kanały zewnętrzne rzeczywiście generują konwersje.
Właściwe tagowanie wewnętrzne jest podstawą wiarygodnych danych analitycznych. Przestrzeganie kilku kluczowych zasad pozwoli Ci uniknąć najczęstszych błędów i zbudować system śledzenia, który rzeczywiście wspiera rozwój biznesu.
Skoro standardowe tagi UTM niszczą dane analityczne, jak właściwie śledzić skuteczność banerów i linków wewnętrznych? Rozwiązaniem jest stworzenie własnych parametrów śledzących, które nie interferują z systemem Google Analytics, ale nadal dostarczają wszystkich potrzebnych informacji o kampaniach wewnętrznych.
Zamiast używać zarezerwowanych nazw UTM, przygotuj własną konwencję tagowania, która pozwoli Ci monitorować każde kliknięcie bez rujnowania danych o prawdziwych źródłach ruchu. Przedstawię krok po kroku, jak zrobić to poprawnie.
Zamiast UTM używaj własnych nazw, które nie nadpisują źródeł ruchu w GA4. Zamiast standardowych UTM‑ów używaj nazw w stylu:
Przykładowe linki z własnymi parametrami:
https://twoja-strona.pl/produkt?zasrc=newsletter&zatyp=email&zainf=czarny-piatek
https://twoja-strona.pl/blog?zasrc=baner-glowny&zatyp=internal&zainf=pozycja-1
https://twoja-strona.pl/oferta?zasrc=sidebar&zatyp=widget&zainf=promocja-grudniowa
Przygotowaliśmy dla Ciebie gotowy arkusz Google do darmowego skopiowania, który uporządkuje cały proces tagowania.
Musisz mieć przygotowane konto GTM połączone z Twoją stroną. Zobacz instrukcje jak poprawnie skonfigurować GTM w sklepie na IdoSell.
Skonfigurujmy Google Tag Manager tak, by przechwytywał te parametry i wysyłał je do GA4 jako zdarzenie. Zdefiniujemy zmienne pobierające wartości z adresu URL, ustawiamy na kliknięcia linków zawierających nasz 'zasrc', a w tagu zdarzenia GA4 wyślijmy 'internal_click' z parametrami 'internal_source', 'internal_medium', 'internal_campaign', 'internal_content' oraz samym adresem kliknięcia. Dzięki temu każde kliknięcie wewnętrzne stanie się osobnym zdarzeniem z kompletem atrybutów do analizy.
Po opublikowaniu Tagu na produkcję, musisz skonfigurować Google Analitycs 4 niestandardowe wymiary, tzn. niestandardowe zmienne. Dopóki tego nie zrobisz GA4 nie będzie zbierał danych z witryny poza ilością zdarzeń.
Zmodyfikowałeś interesujące cię linki banerów i Tag z UTM, który zostały opublikowany co najmniej wczoraj, zbiera dane z witryny. Pozostało w tym momencie na koniec uporządkować raportowanie w GA4 i sprawdzić działanie wewnętrznych kampanii.
Kiedy standardowe UTM możemy jeszcze sami wykorzystać w linkach zawartych np. e-mailach. To przypominam, że kampanie wewnętrzne pod banerami, muszą koniecznie posiadać twoje niestandardowe nazwy UTM. Przykład linku edytowanego do celów analizy w raportach:
link?zainf=1_test&zasrc=slider-sg_test&zatyp=internalad
Spis zmiennych, które będą wykorzystywane:
Pierwszym krokiem jaki musisz wykonać jest modyfikacja linku którego kliknięcia chcemy śledzić. Przykładowo aby śledzić kliknięcia w baner modyfikujesz link tego banera, zgodnie z wcześniej pokazanym wzorcem, np. baner rejestracji użytkownika '?zatyp=internalad&zainf=new-user_test&zasrc=slider-sg_test':


Podstrony CMS

Paski informacyjne

Teraz rozpoczynamy konfigurację na Google Tag Manager.
Zaczynamy od utworzenia trzech zmiennych (zainf, zasrc, zatyp), odpowiadających każdemu zapytaniu z linku, które to będą odczytywały informacje zawarte w linkach.

Każda zmienna jest skonfigurowana według przedstawionego poniżej wzorca. Jedyna różnica znajduje się w nazwie i w samym zapytaniu z którego ściągane są dane. Np.

Teraz konfigurujemy wyzwalacz (zwany zamiennie regułą) który będzie wskazywać moment wysłania tagu do GA4. Jak przedstawiono na zrzucie ekranu, są to wszystkie wyświetlenia stron, ale tylko te które posiadają zmodyfikowane linki z naszym zapytaniem 'internalad'.

Jeśli zastanawiasz się dlaczego nie śledzimy kliknięcia w link, to przyczyną tego jest że, jeśli link został skopiowany, wysłany w mailu lub zapisany w zakładkach, to przejścia na stronę z tego linku nie będą nam generować zdarzenia jeśli będziemy śledzić te kliknięcia;
Ostatnim krokiem konfiguracji w GTM jest utworzenie i skonfigurowanie tagu z twoimi zmiennymi z informacjami zawartymi w linku.
Uzupełniamy kolejno:

Jeśli nie wiesz gdzie znajdziesz identyfikator pomiaru, to przejdź do strumienia danych w GA4 który znajdziesz w ustawieniach konta Google Analytics 4. Sprawdź jak uzyskać identyfikator konta GA4.

Teraz możesz uruchomić podgląd kontenera GTM i sprawdzić poprawność swojej konfiguracji w tag assistance oraz w debugView GA4.
Dla GTM:




W Google Analytics 4 (GA4) zmienne to dane, takie jak parametry zdarzeń, które nie są zbierane automatycznie przez serwis i pozwalają one na głębszą, spersonalizowaną analizę Twojej witryny lub aplikacji. W kontekście tagowania wewnętrznego wykorzystujemy wymiary niestandardowe (Custom Dimensions), które działają jak dodatkowe etykiety przypisywane do każdej sesji oraz zdarzenia.
Wymiary niestandardowe w GA4 możemy podzielić na trzy sekcje:
Dla tagowania wewnętrznego najczęściej używamy wymiarów na poziomie zdarzenia, które pozwalają nam śledzić, z jakiej kampanii wewnętrznej pochodziło konkretne kliknięcie lub konwersja.
Utwórzmy teraz po stronie docelowego GA4 niestandardowe zmienne ‘zainf’ i ‘zasrc'. Tylko te dwa nam są tu potrzebne. Trzeci odpowiada nazwie zdarzenia.


Po dodaniu niestandardowych zmienny w Google Analytics 4 możemy zweryfikować poprawność ich przesyłania przez widok DevugView:

WAŻNE: Zanim przejdziemy do poniższego raportu, należy odczekać jeden dzień aby zebrały się definicje niestandardowe, bez tego nie stworzymy raportu.
W pierwszej kolejności w Google Analytics 4 otwieramy zakładkę Eksplorowanie, następnie tworzymy pustą eksplorację.

Teraz musisz skonfigurować odpowiedni segment, w którym zawarte będą wyłącznie wewnętrzne kampanie. Konfigurując segmenty, w sposób widoczny na zrzucie ekranu, otrzymasz jedynie zdarzenia, w których sesji wystąpiło zdarzenie wewnętrznej kampanii oraz zakup. Dla przykładu poniżej w zapytaniu ;zainf=0718-....' zastosowano identyfikator aby ułatwić odfiltrowanie kampanii wewnętrznych od innych banerów/linków w tych segmentach.

Teraz tworzymy drugi segment, który będzie służył do porównania i zawiera wszystkie kampanie z banerów.

Następnie dodajesz do eksploracji pozostałe wymiary i dane, które Cię interesują, np.:

Teraz ustawiasz filtr na nazwy zdarzeń i interesujące Cię dane zdarzeń (do każdego zaprezentowanego raportu dodano konfigurację):


Wynikiem jest raport gdzie widzimy ile kliknięć w baner zakończyło się złożeniem zamłówienia przez klienta.

Wszystkie zdarzenia z obecną sesją kampanii. Sprawdzamy ogólną aktywność klientów aktywnie przeglądających sklep, banery i ostatecznie robiących zakupy.

Zdarzenia zakupu z obecną w sesji wewnętrzną kampanią. Dodatkowo porównujemy jedną kampanię wewnętrzną z baneru, względem wszystkich.

Jeśli chcesz mieć dane dla kolejnych banerów, musisz utworzyć nowy segment, gdzie odfiltrowywane są odpowiednie dane z tego źródła.
Przykład raportu liczby kliknięć w każdy baner z osobna.

Tagowanie wewnętrzne jest ważne dla każdego sklepu internetowego, który chce się rozwijać w oparciu o dane, a nie intuicję. Używanie tagów UTM w linkach wewnętrznych to błąd. Właściwe podejście do tagowania wewnętrznego w IdoSell:
Pamiętaj, że każdy dzień bez właściwego tagowania to stracone okazje na optymalizację i zwiększenie sprzedaży. Nie czekaj - zacznij już dziś budować system, który pozwoli Ci podejmować lepsze decyzje biznesowe.
Wielu właścicieli sklepów internetowych korzystających z platformy IdoSell (dawniej IAI-Shop) zastanawia się, czy można równocześnie prowadzić własne kampanie Google Ads, podczas gdy aktywna jest usługa Google Ads by IdoSell (IAI Ads). IAI Ads to zautomatyzowana usługa reklamowa oferowana przez IdoSell, która potrafi generować sprzedaż w modelu PLA/Google Shopping, kampanii tekstowych i remarketingu, jednak wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Pojawia się pytanie, po co i jak prowadzić własne kampanie na swoim koncie Google Ads równolegle z kampaniami IAI Ads, oraz czy to w ogóle dobre rozwiązanie. W niniejszym artykule rozwiejemy te wątpliwości ^^
Myślę, że większość czytelników bardzo dobrze zna usługę Google Ads by IdoSell, jednak dla nowych użytkowników przygotowałem szybki skrót. Google Ads by IdoSell (IAI Ads) to usługa automatycznego zarządzania kampaniami reklamowymi w Google, oferowana przez platformę IdoSell dla sklepów internetowych. Działa na zasadzie automatycznej optymalizacji kampanii Google Ads, w tym reklam produktowych (Google Shopping), tekstowych oraz remarketingowych. Użytkownicy IAI Ads ustalają maksymalny procent przychodu, który mogą przeznaczyć na reklamy, a system automatycznie zarządza stawkami i budżetem.
Istnieje kilka ważnych powodów, dla których właściciel sklepu powinien rozważyć uruchomienie własnych kampanii Google Ads równolegle z IAI Ads:

Wady i ograniczenia IAI Ads - Warto wspomnieć o kilku ograniczeniach usługi IAI Ads, które motywują do prowadzenia własnych działań:
(Czy możemy uzyskać dostęp do konta Google Ads?) Niestety nie istnieje taka możliwość, ponieważ korzystamy z globalnego multi-konta Klientów IdoSell, jednakże wszelkie dane przekazujemy Państwu w czasie rzeczywistym, poprzez panel kampanii wbudowany w panel administracyjny sklepu. Dodatkowo w przypadku chęci otrzymywania dodatkowych raportów, wystarczy skontaktować się z naszym działem wsparcia. - cytat pochodzi ze strony IdoSell, z ukrytej na dzień 21.10.2025 sekcji FAQ.

Aby w pełni zrozumieć, jak to możliwe, że jedna firma może mieć dwie różne kampanie produktowe na dwóch kontach Google Ads jednocześnie, musimy przyjrzeć się koncepcji CSS (Comparison Shopping Services), czyli usług porównywarek cenowych.
Wyobraź sobie, że Google Shopping to ogromny dom towarowy lub galeria handlowa online, gdzie na wystawach prezentowane są produkty wielu sklepów. Dawniej Google chciało być jedynym zarządcą tej galerii – sklepy musiały “wynajmować wystawę” wyłącznie od Google. Unia Europejska jednak wymusiła otwarcie tej przestrzeni dla innych porównywarek cen – czyli niezależnych podmiotów, które też mogą urządzać witryny ze swoimi ofertami. Teraz w tej samej galerii Google Shopping masz różne “stanowiska”: jedno od Google, inne od Ceneo, inne od IdoSell, Kelkoo lub nasz autorski IdoMods CSS. Każde z nich może wystawić produkt Twojego sklepu.
Technicznie wygląda to tak, że każda usługa CSS zakłada własne konto Merchant Center dla sprzedawcy i stamtąd wysyła ofertę produktu na aukcję reklamową. Gdy klient wpisze zapytanie w Google i pojawią się reklamy produktowe, Google zdecyduje, które oferty wyświetlić. Może się tam znaleźć Twój produkt przesłany przez CSS A albo przez CSS B, a czasem dwa różne produkty przez oba CSS jednocześnie. Każda oferta zawiera informację “Przez: [nazwa CSS]” – to tak, jak podpis pod witryną sklepową, kto ją udostępnił. Po kliknięciu klient i tak trafia do Twojego sklepu, więc dla kupującego różnica jest niewielka.

Google dopuściło formalnie korzystanie z kilku CSS równocześnie, właśnie po to, by zwiększyć konkurencyjność i dać sklepom szansę na więcej ekspozycji. Ważne jest to, że wszystkie CSS działają na równych zasadach aukcji – Google nie faworyzuje swojego (Google Shopping) względem innych. Wręcz przeciwnie, stara się je wyrównać, oferując brak opłat technologicznych dla zewnętrznych CSS, dlatego teoretycznie kliknięcia są tam niższe.
Czy równoczesne reklamowanie tego samego sklepu internetowego na dwóch różnych kontach Google Ads to dobry pomysł? W branży marketingu internetowego opinie są podzielone i zależą od kontekstu. Rozważmy najpierw, co to właściwie oznacza i z czym się wiąże:
Jednym z celów równoległego prowadzenia kampanii własnych jest zazwyczaj ostateczne przejęcie sterów – czyli sytuacja, w której to Twoje konto Google Ads generuje większość (albo całość) ruchu i sprzedaży, a usługa IAI Ads staje się zbędna. Jak osiągnąć to płynnie, nie narażając wyników sklepu na załamanie?


Jeśli rozważać przejście z reklam IAI Ads na własne konto reklamowe Google Ads i masz więcej pytań skontaktuj się z nami!
Zastanawiasz się, ilu klientów dodaje produkty do koszyka, ale ostatecznie nie finalizuje zakupów?
W Google Analytics 4 możesz to łatwo sprawdzić — wystarczy kilka prostych kroków, by stworzyć własny raport i zobaczyć, jak wygląda sytuacja w Twoim sklepie IdoSell.
Zanim zaczniesz analizować porzucone koszyki, sprawdź, czy Google Analytics 4 jest poprawnie skonfigurowany w Twoim panelu IdoSell.
Jeśli dopiero zaczynasz z GA4, polecam nasz poradnik, w którym krok po kroku pokazujemy, jak połączyć konto Google z Twoim sklepem.
Po zalogowaniu do Google Analytics kliknij zębatkę w lewym dolnym rogu, aby przejść do sekcji Administracja.

Następnie wybierz Wyświetlanie danych → Definicje niestandardowe.

Obliczone dane → Utwórz obliczone dane.

Wypełnij pola według poniższych wytycznych:
({Dodanie do koszyka} - {Zakupy e-commerce}) / {Dodanie do koszyka} * 100Po zapisaniu nowej metryki możesz przejść do tworzenia raportu niestandardowego.

W menu po lewej stronie wybierz Eksplorowanie, a następnie kliknij Pusty, aby rozpocząć tworzenie własnego raportu.


Dodaj dwa wymiary:

Kliknij Potwierdź, aby zapisać zmiany.
Dzięki wymiarowi miesiąca możesz analizować, jak wskaźnik porzucania koszyków zmienia się w czasie — to szczególnie przydatne, jeśli Twój sklep działa sezonowo.
Teraz dodaj metryki:
Po dodaniu wszystkiego Twoja zakładka Zmienne powinna wyglądać jak na przykładzie poniżej.

W sekcji Wiersze dodaj kolejno:
Rok i Miesiąc.

W sekcji Wartości umieść:

Na koniec wybierz odpowiedni zakres dat — najlepiej obejmujący kilka miesięcy, by zobaczyć szerszy trend.

Nadaj raportowi własną nazwę, np. Porzucone koszyki GA4, aby łatwo wrócić do niego w przyszłości.

Wszystkie utworzone raporty znajdziesz w zakładce Eksploracja, w formie listy dostępnych eksploracji.

Dzięki niestandardowemu raportowi w Google Analytics 4 możesz dokładnie sprawdzić, jak często klienci porzucają koszyki w Twoim sklepie IdoSell.
To świetny punkt wyjścia do analizy, co warto poprawić — np. proces zakupowy, koszty dostawy czy wygląd koszyka.
Im mniejszy wskaźnik porzuceń, tym większe szanse na zwiększenie sprzedaży bez dodatkowych wydatków na reklamę.
ZooArt to prawdopodobnie największy sklep zoologiczny w Polsce pod względem przychodów. Według raportów SEO jest liderem w branży. Firma z sukcesem weszła już na 15 rynków zagranicznych, co czyni ją dobrym przykładem skutecznej międzynarodowej ekspansji e-commerce. Na podstawie tego sukcesu można wyciągnąć wnioski dla siebie, by pomóc w pełni rozwinąć skrzydła swojemu biznesowi. Poniżej znajdziesz sprawdzone strategie i case study z wejścia na rynki międzynarodowe.
Z reguły pierwszym krokiem udanej ekspansji zagranicznej jest analiza potencjału rynku. Dzięki temu możesz przekonać się czy rozszerzenie działalności na rynki zagraniczne rzeczywiście ma sens. Zwróć uwagę na:
Jeśli chcesz przeprowadzić ekspansję zagraniczną tanim kosztem, pierwsze co musisz zrobić, to zrozumieć rynek z perspektywy klienta. Zainstaluj VPN (np. NordVPN lub CyberGhost) i wtyczkę Chrome Ahrefs. W ten sposób możesz podszyć się pod lokalnego klienta z wybranego kraju. Wybierz kraj, lokalizację, domenę i język, a następnie wyszukaj swoje topowe produkty. Zobaczysz wtedy, jak wyświetlają się w Google na danym rynku.
Co zyskujesz:
Skoro masz już listę sklepów konkurencji, wejdź na każdy z nich po kolei i złóż testowe zamówienie. Powtórz to samo po tygodniu, miesiącu i dwóch miesiącach. Dzięki temu oszacujesz średnią liczbę zamówień w określonym czasie.
Weź średnią wartość koszyka ze swojej branży - najłatwiej na podstawie własnego sklepu.
Przykład:
Wykonaj testy na 5-10 sklepach. Możesz podzielić je na branże i wyciągnąć średnią. Im więcej sklepów zbadasz, tym dokładniejszy obraz rynku otrzymasz.
Dla klienta najważniejszy jest czas dostawy, łatwość zwrotów i darmowa dostawa. Poniżej znajdziesz kilka ciekawostek z planowania działań logistycznych w związku z wprowadzaniem swojego sklepu na rynki zagraniczne.
Umieść adres zwrotu w kraju odbiorcy, czyli tam gdzie oficjalnie działa Twój sklep. Firmy typu OlzaLogistic, DHL czy DPD pomogą Ci załatwić punkty, do których wysyłamy towar. Takie działania na początek obniżają próg wejścia, a potem możesz zająć się optymalizacją kosztów.
Przyzwyczajenia zakupowe klientów są bardzo ważne. Tani przewoźnik może kosztować Cię więcej niż myślisz - kiepska jakość usług psuje jego opinię wśród klientów na danym rynku, co prowadzi do masowego porzucania koszyków.
Przykłady:
W niektórych krajach klienci uważają sklep za niewiarygodny, jeśli nie ma włączonej opcji zakupu za pobraniem, a wtedy sprzedaż znacznie spada. Dzieje się tak np. na Rumunii, Węgrzech, Czechach i Słowacji.
Musisz także dostosować standard pakowania paczek do przyzwyczajeń klientów. W Polsce większość przesyłek zawija się w stretch i folie. Natomiast za granicą króluje eko-taśma i kartonowe pudełka.
Sprawdź restrykcje w przewozie towarów dla każdego kraju. Przykładowo, do UK nie możesz wysyłać wieprzowiny. Zamówienia powyżej £135 (podobnie jak w Rumunii) trafiają do odprawy celnej i klient musi płacić VAT. Jak obejść ten proces? Odpowiedź jest prosta - podziel zamówienie na mniejsze paczki. Metoda sprawdza się w wielu branżach, choć nie zawsze jest możliwa do zastosowania.
Duże wyzwanie dla sklepu ZooArt stanowiła standardowa dostawa paczek z magazynu w Moszczance (obok Lublina) do Niemiec - zajmowała 3 dni robocze. Dobrym rozwiązaniem okazało się wynajęcie dedykowanego tira i organizacja cotygodniowych transportów zbiorczych. Każdego poniedziałku paczki były ładowane do ciężarówki i przewożone bezpośrednio do głównej sortowni w Berlinie, co skróciło czasu dostawy o jeden dzień roboczy, dzięki czemu klienci byli bardziej zadowoleni.
Każdy kraj ma swoje specyficzne wymagania dotyczące oznakowania produktów, dokumentacji prawnej, progów celnych i dozwolonych form płatności. Śledzenie wszystkich regulacji, ich zmian i aktualizacji jest bardzo czasochłonne. Bez odpowiednich narzędzi zachowanie zgodności z przepisami na kilkunastu rynkach jednocześnie byłaby po prostu niemożliwa do opanowania.
Skala zmian regulacji prawnych w handlu międzynarodowym jest ogromna. Każdy rynek stawia inne wymagania dotyczące oznakowania produktów, np.:
Zespół programistów w IdoMods stworzył dedykowaną aplikację magazynową, która usprawnia proces przygotowania przesyłek. Jak to działa:
Takie działanie pozwala na wyeliminować ewentualne błędy, zaoszczędzić czas, a zyskujesz pewność, że wysyłka towarów odbywa się zgodnie z lokalnymi przepisami.
Duży problem stanowią wysokie koszty obsługi prawnej. Firmy prawnicze oferują przygotowanie regulaminów, polityki prywatności i impressum w cenie 1500 zł za jeden język. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest nawiązanie współpracy z Trusted Shops.
Za 3100 zł otrzymujesz kompletny pakiet dokumentów prawnych w pięciu językach (niemiecki, angielski, hiszpański, francuski, holenderski), dostosowany do trzech kanałów sprzedaży:
Przy standardowych stawkach za 5 języków zapłaciłbyś 7500 zł. Dzięki Trusted Shops koszt może spaść o ponad 50%.
Skorzystaj z linku, a otrzymasz rabat na regulamin sklepu internetowego!
Aby skutecznie sprzedawać za granicą, musisz zaoferować klientom metody płatności popularne w danym kraju. Pamiętaj, że brak odpowiednich opcji płatności może całkowicie zablokować sprzedaż.
Sklep internetowy bez włączonej opcji płatności za pobraniem praktycznie nie generował sprzedaży na Słowacji, Czechach, Węgrzech i Rumunii. W tym przypadku klienci po prostu nie finalizują zakupów, jeśli nie mogą zapłacić przy odbiorze.
Wyłączenie PayPal na Niemczech spowodowało spadek sprzedaży o 50-60%, ponieważ w tym kraju to najpopularniejsza metoda płatności.
Z kolei, dodanie płatności za pobraniem na czeskim sklepie przyspieszyło wzrost sprzedaży o 30%.
“Bądź tam, gdzie są Twoi klienci, a nie konkurenci" – brzmi mądrze, prawda? To popularna zasada marketingowa, która podpowiada, aby skupić się na kanałach, gdzie faktycznie znajduje się nasza grupa docelowa, zamiast ślepo podążać za konkurencją.
Ale prawda jest taka, że strategia “na ilość” i “bycie wszędzie” też potrafi zdziałać cuda – oczywiście jeśli mamy na to odpowiednie zasoby. Czasem po prostu nie wiemy z góry, który kanał sprawdzi się najlepiej. Testując szeroką gamę możliwości, możemy odkryć te najbardziej efektywne.
Google Ads to główny kanał sprzedaży na wielu rynkach, m.in. w Grecji, Słowacji, Rumunii, Austrii, Węgrzech, Włoszech, Hiszpanii. Generuje ok. 50% przychodów. Szczególnie interesującym przypadkiem jest Ukraina, gdzie kampanie reklamowe Google mają aż 70% udziału w całkowitej sprzedaży.
W krajach bałtyckich, czyli Litwie, Łotwie i Estonii nie są dostępne Google Shopping, dlatego nie możemy korzystać z automatycznych kampanii produktowych. Wymusza to na nas ręczną konfigurację kampanii wyszukiwania, co wprawdzie zwiększa nakład pracy, ale nadal pozostaje skuteczną metodą dotarcia do potencjalnych klientów.
Mówiąc o kanałach sprzedaży online, trzeba wspomnieć o marketplace’ach. Allegro zrobiło bardzo dobrą robotę na polskim rynku i warto obserwować jego ekspansję na Czechy, Słowację i Węgry. Amazon z kolei odgrywa ważną rolę na rynkach zachodnich, szczególnie w Niemczech, Hiszpanii i Francji. Generuje tam od 20 do 50% całkowitej sprzedaży.
Porównywarki cen generują od kilku do kilkudziesięciu procent sprzedaży na wszystkich omawianych rynkach.
Warto testować różne porównywarki na każdym rynku osobno, ponieważ ich efektywność może okazać się zaskakująco wysoka i znacząco wpłynie na zwiększenie widoczności produktów.
W przypadku SEO i social media zastosowaliśmy strategię kopiowania treści, czyli wytworzenie kolejnych aplikacji do automatycznego przenoszenia tego, co działa w Polsce, na rynki zagraniczne. Takie rozwiązanie pozwala nam na zaoszczędzenie czasu i zasobów.
Mimo wszystko, na niektórych rynkach strategia ta sprawdza się doskonale i przynosi świetne rezultaty. Na innych natomiast wymaga istotnych dostosowań do lokalnych realiów, kultury i preferencji użytkowników. Najważniejsze jest regularne obserwowanie wyników, by byśmy byli gotowi do wprowadzania zmian tam, gdzie automatyzacja nie przynosi oczekiwanych efektów.
Marketing automation to obszar, w którym z pomocą przychodzi platforma IdoSell. System oferuje gotowe scenariusze automatyzacji, które można uruchomić dosłownie kilkoma kliknięciami. Do dyspozycji mamy między innymi darmowe scenariusze obsługi porzuconych koszyków oraz automatyczne wiadomości do klientów, którzy nie odwiedzili strony dłużej niż określona liczba dni.
Jeśli chodzi o szukanie tłumaczy do obsługi klientów zagranicznych, nie trzeba od razu zatrudniać native speakerów. Warto rozejrzeć się po różnych forach internetowych i grupach na Facebooku dedykowanych tłumaczom lub osobom dwujęzycznym. Często można tam znaleźć kompetentnych freelancerów oferujących swoje usługi po znacznie niższych stawkach niż profesjonalne biura tłumaczeń.
Wiele korzyści przynosi wykorzystanie narzędzi sztucznej inteligencji. Stworzyłem w ChatGPT osobne projekty dla każdego rynku, w których wgrałem szczegółowe instrukcje dotyczące sposobu komunikacji z klientami.
Jak to działa w praktyce? Otrzymuję pytanie od klienta mailem lub czatem. Najpierw przygotowuję odpowiedź po polsku, a następnie wklejam ją wraz z oryginalnym pytaniem klienta do odpowiedniego projektu w ChatGPT. Narzędzie automatycznie generuje gotową odpowiedź w języku docelowym, zachowując odpowiedni styl komunikacji i uwzględniając lokalne standardy obsługi klienta.
Z powodu dużej liczby produktów w asortymencie, tłumaczenia okazały się najbardziej czasochłonnym i kosztochłonnym procesem w całej strategii wejścia na rynki zagraniczne. Na początku rozważaliśmy dwie opcje: wykorzystanie tłumaczeń bezpośrednio od producentów lub skopiowanie opisów od konkurencyjnych sklepów. Problem polegał na tym, że nie mieliśmy pewności co do jakości i poprawności tych opisów.
Wpadliśmy na pomysł, aby przygotować ustandaryzowaną formatkę opisów dla każdego produktu, tak by wszystkie były spójne i kompletne. Następnie wysłaliśmy je do biura tłumaczeń, aby otrzymać wycenę.
Skala wyzwania:
Porównanie kosztów:
Różnica była na tyle drastyczna, że decyzja była oczywista. Zdecydowaliśmy się na DeepL.
Na początku stworzyliśmy aplikację konsolową, która wykonywała podstawowe tłumaczenia. Z czasem jednak ją rozbudowaliśmy i w ten sposób powstało kompleksowe narzędzie, które potrafi przetłumaczyć przez ChatGPT, DeepL lub Translatora wszystkie elementy w panelu IdoSell.
Jeśli chcemy wykorzystać ChatGPT, tworzymy dedykowany prompt z instrukcjami tłumaczeniowymi. Możemy również po prostu wybrać sklep źródłowy, sklep docelowy, języki (z jakiego na jaki), klikamy "Start" i za kilka chwilę mamy gotowy, w pełni przetłumaczony sklep.
Napisaliśmy aplikację do automatycznego tłumaczenia opinii, która przerzuciła wszystkie opinie z polskiego sklepu i przetłumaczyła je na niemiecki, francuski i inne języki. Dzięki temu nowe sklepy od razu startują z bogatą bazą pozytywnych opinii, co sprawia, że są znacznie bardziej wiarygodne dla lokalnych klientów i szybciej zyskują zaufanie.
Specjaliści SEO rekomendują dodawanie linków wewnętrznych i zewnętrznych na bloga – zarówno do innych artykułów, jak i do produktów w sklepie. Przy tłumaczeniu bloga z polskiego na inny język wszystkie linki automatycznie się zmieniają.
Aby rozwiązać ten problem, musieliśmy wyprodukować dedykowaną aplikację, która automatycznie podmienia wszystkie linki na odpowiednie adresy w wersji językowej docelowego sklepu. Bez tego narzędzia ręczna podmiana linków w setkach artykułów byłaby praktycznie niewykonalna i pochłonęłaby ogromną ilość czasu.
